Zobacz pełną wersję : [Escort 1990-1992] Wymiana uszczelniaczy zaworow


bodo1966
10-03-2009, 18:55
Witam .Mam pytanko czy mozna samemu wymienic uszczelniacze zaworow.
escort1.6 EFI 91r jesli tak to jak to zrobic.

Gedzio
10-03-2009, 19:01
oczywiście że tak , sam też wymieniałem uszczelniacze przy swoim. Jest dużo roboty przy tym bo musisz wyciągnąć głowice

pikun1962
10-03-2009, 19:17
Jak mówi mój przedmówca, konieczny jest demontaż głowicy, bo bez tego to mozna jedynie popatrzeć :) wtedy (jeśli dobrze pamiętam ze szkoły :P) demontaż szklanek, zabezpieczeń, i zaworów no i wymiana uszczelniaczy. Jeśli się pomyliłem to sory, niech mnie ktoś poprawi :)

brajdak
10-03-2009, 19:37
nie koniecznie trzeba demontowac glowice. Zamiast swiecy wkrecasz rurke od sprezarki. dajesz cisnienie przynajmniej 6 i wtedy cisnienie w cylindrze utrzymuje zawor tak ze nie wpadnie do srodka. Oczywiscie trzeba ostroznie z tym ale juz widzialem jak w warsztacie tak robili.

pikun1962
10-03-2009, 19:42
Liczysz kolego, że ktoś ma w domu sprężarkę i odpowiednią rurkę ? ja w to wątpię ... w warsztatach to koszt tego się zwraca ... a propo tematu ... widziałem taki sposób, że koles wkładał jakiś pręt przez gniazdo świecy i jakoś blokował zawory ... nie mówie tu o Fordzie .. no i taki to mechanik dobrze sobie radził aż przedostatniego zaworu nie utrzymał tak jak chciał i ów zawór spadł :) resztę sobie sami dopiszcie :)

brajdak
10-03-2009, 19:48
masz racje ze ne kazdy ma takie cos. Ale sprezarke mozna od kogos pozyczyc. Taka rureczke zeby wkrecic zamiast swiecy mozna zrobic ze starej swiecy, wystarczy troszke obciac i przewiercic i juz jest. Oczywiscie to tylko propozycja.

Magik123
10-03-2009, 19:54
Mozna i bez sprezarki, a nawet pod chmurką, u siebie wymieniałem i obylo sie bez sprezarki.
Jedynie sciagacz do zabezpieczen i bezproblemowo mozna to zmienic, ale jesli jest sprezarka do dyspozycji to jeszcze lepiej., pamietac trzeba o ustawieniu w danym robionym cylindzre tłoka w GMP, bo moze sie wsunąc do srodka, a wtedy lipa.
Mowa tu o CVH, no i troszke zdolnosci manualnych a nie ma w tym nic trudnego.

pikun1962
10-03-2009, 19:55
Pomysł dobry, bo oszczędza dość czasu ... ale wiadomo ... jeden jest złotą rączką, a inny nie ... :) ja np. bym tego nie wymyślił chyba z ta sprężarką :) zwalał bym głowicę :)

Ale pomysł jak już mówiłem dobry ...

Magik123
10-03-2009, 19:57
Tutaj tylko chodzi o samozaparcie, no i jak wiadomo troche wiedzy, bo mozna zepsuć, nawet sciągając głowice.

darnel
10-03-2009, 20:39
Poszczególne zawory robi się przecież osobno. Obracając korbowodem tak, żeby tłok był u góry w tym cylindrze w którym właśnie robimy, zawór nie wpadnie. Potrzebna będzie dodatkowa pomoc, żeby go u góry przytrzymać przy składaniu

brajdak
21-04-2009, 17:41
No i niestety jestem zmuszony wymienic te uszczelniacze u siebie i prosilbym o jakies podpowiedzi. Wiem ze trzeba ustawic tlok u gory. Przewod do sprezarki zaraz ide dorobic. Ale co do zabezpieczenia to jest takie samo jak np w golfie II ? To znaczy takie dwa polksiezyce i jak sie przycisnie ta podkladke ktora trzyma sprezyna to to zabezpieczenie w dwoch czesciach samo powinno odejsc od trzonka zaworu i wystarczy np penseta wijac? Dodam ze jak kupilem uszczelniacze to nie zauwazylem ze dwa sa troszke splaszczone tak jakby gdzies zostaly perzycisniete, bedzie to jakis problem? Mi sie wydaje ze w klabcehacg powinny sie leko wyprostowac a jak wloze na sile to same sie wyprostuja czy moze jednak sie myle?

Magik123
21-04-2009, 19:16
Jest wszystko opisane, jak odkrecisz klawiature to tłokow nie musisz ruszac bo wszytskie zawory będa zamknięte.
Pamiętaj o nasmarowaniu uszczelniaczy przed montażem/o tym ktora spręzyna i podkładka była wcześniej zeby nie mylic.

brajdak
21-04-2009, 20:30
No niby jeslie bedzie sprezarka to tlokow nie trzeba ruszac ale dla pewnosci i tak bede przestawial tloki bo nigdy nie wiadomo czy cos sie ze sprezarka nie spsuje bo szkoda by bylo glowice zdejmowac.
Ale powtorze moje pytanko czy to ze uszczelniacze zakupilem dwa jakies splaszczone to nie zaden problem?

Magik123
21-04-2009, 20:37
Zalezy jak spłaszczone, chociaz ja bym te dwa wymienił na sprawne poki jeszcze tego nie załozyłes, koszt znikomy, a roboty w razie jak beda puszczały duzo.

brajdak
21-04-2009, 20:48
O to chodzi ze ze sa splaszczone wq ten sposob ze ta tulejka metalowa w ktorej sa te uszczelniacze gulowe jest splaszczona czyli jajkowata. Jezeli wyprostuje ta tulejke metalowa to i guma wroci do swojego pierwotnego stanu ale o to chodzi czy da sie ta metalowa tulejke tak wyprostowac zeby dobrze pasowala do glowicy. lekko sie ona wygina?

darnel
21-04-2009, 20:59
Ja też nie założyłbym już tych uszczelniaczy. Koszt kilka zł, a roboty... Link do relacji http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=64894

brajdak
21-04-2009, 21:03
Moze i bym wymienil ale niestety musze je zamawiac i czekac. To ze sama guma bedzie dobrze dochodzila do trzonka zaworowego to mam pewnosc ale chodzi o to czy bedzie dobrze pasowalo do glowicy. Juz napewno wiem ze zaloze je na zawory wedechowe jezeli ladnie wejda i ladnie beda pasowaly

brajdak
25-04-2009, 16:24
Te splaszczone spokojnie wyprostowaly sie bez problemu. Zalozylem nowe uszczelniacze ale niestety problem nie znikl. Bylem w warsztacie i rozkladaja rence bo mowia ze dziwne objawy. A mianowicie po odpaleniu przez 10 sekund nic nie kopci a potem delikatnie zaczyna a jak dodam gazu to niebiesko a potem czasem i czarny dum ale tak z 20 sekund i potem nawet po przegazowaniu nic nie kopci. Zgasze i po 15 minutach odpale i znow podobnie ale tylko troszke zakopci. A simie chyba nic juz z tym nie bede robil bo raczej sie nie oplaca ale jestem ciekawy czego to wina.

motorek26
25-04-2009, 16:28
to że wymieniłeś uszczelniacze to nie zawsze musi pomóc sprawdziłeś jaki stan miały prowadnice zaworowe może one były wywalone i olej dostaje sie po trzonku zaworu

brajdak
25-04-2009, 17:13
Prowadnice zaworowe? Chodzi ci o te tulejki w ktorych poruszaja sie trzonki zaworow? W jaki sposobo one moga byc wywalone? W sumie na nich siedza uszczelniacze wiec do ich srodka raczej nie ma jak dostac sie olej. Moze wytlumacz mi troszke dokladniej co i jak bo ja mechanikiem nie jestem i to co wiem to jedynie z praktyki i forum i troche z domyslu.

motorek26
25-04-2009, 17:24
tak chodzi o te tulejki w których pracują zawory jeżeli zawory bedą poruszały sie w nich luźno to nawet nowy uszczelniacz nie pomoże ponieważ zawór lata na boki i sprężynka nie jest w stanie utrzymać oleju
dlatego wiekszość mechaników którzy mają pojecie co i jak zdejmują głowice do zmiany uszczelniaczy zaworowych sprawdzają stan prowadnic i jeżeli sa bardzo wywalone to sie je albop gwintuje specjalnym przyrządem do tego albo sie wymienia na nowe zawory sie czyści lub wymienia i wtedy wiadomo że taka głowica troche pojeździ a takie wymienianie uszczelniaczy na zamontowanej głowicy to czasami pomaga czasami nie szczegulnie jak autko śmiga na gazie to prowadnice są już dość mocno wybite
jeżeli bedziesz chciał coś wiecej wiedzieć to pisz to chetnie podpowiem

brajdak
25-04-2009, 17:48
Wielkie dzieki. Narazie poki jezdzi to niech jezdzi i poki nie bedzie duzo bral oleju to jakos przezyje a jak zacznie wiecej to napewno odkrece glowice i to sprawdze. Narazie kupilem mu 4 litry oleju wiec tak mi sie wydaje ze do konca roku powinno wystarczyc moze bo ja duzo nie jezdze a jezeli jednak nie wystarczy to biore sie do robory.

motorek26
26-04-2009, 01:00
jeżeli bedziesz już demontował i robiło to warto też zajżeć do pierścieni i jak wyglądają gładzie cylindrów

Magik123
26-04-2009, 05:23
Motorek, On to juz zmieniał z rok temu, raczej daremna robota jeszcze raz.

brajdak
26-04-2009, 09:47
No tak pierscionki zmienialem a glowice oddawalem do "zakladu" w ktorym naprawiaja samochody ale wlasnie z tego co teraz slysze to nie cieszy sie zbyt dobra opinia. Tanio robia ale ze nie za dobrze i troche bez pojecia. W sumie wlasciciel ma z 28lat i jest po technikum wiec tez watpie zeby mial duze doswiadczenie. Wiec ja sie nie zdziwie jezeli glowicy tak dobrze nie sprawdzil. Z tego co mowil to zawory cos tam przetaczal czy docieral bo jak mowil byly naprawde duze wrzery, byly wypalone.

motorek26
26-04-2009, 09:57
No tak pierscionki zmienialem
wymiana pierścieni to też jest ważna sprawa bo rowki od pierścieni powinny być zmierzone i jeżeli były wybite to roztacza sie rowki i zakłada szersze pierścienie jeżeli rowki są wybite to pierścienie bedą latały luźno i bedzie jeszcze gorzej niż przed naprawą ponieważ nie bedzie już takiego ciśnienia sprężania i bedzie brał jeszcze wiecej oleju gładzie cylindrów należy sprawdzić chociaż wzrokowo jakie są na nich chony jeżeli są kiepskie lub ich nie ma to pasowało by je też przechonować
po takim zabiegu jak ja tutaj opisuje silnik jeszcze jest w stanie pojeździć a takto bedą później problemy

brajdak
26-04-2009, 10:09
pierscionki nie mialy luzow. mechanik mi pomogl i wytlumaczyl co i jak z pierscionkami. Ale przyznam ze progi na cylindrach troche byly. Dodam jeszcze ze wiemiana pierscionkow byla we wrzesniu i od tamtego czasu gdzies do lutego prawie nic nie wzial oleju bo sprawdzalem tak od czasu so czasu ale np pod gdzies w marcu sprawdzilem i juz bylo na minimum wiec dolalem do max i teraz jakies 2 tygodnie temu tez dolalem do max bo juz bylo ponizej polowy miarki.

sound_wave
14-11-2011, 19:13
Witam,
i na wstępie przepraszam, za odgrzewanie kotleta.

Przechodząc do rzeczy... Chodzi o to, że mój silnik podjada sobie olej. Nie dawno robilem swapa i wszystko bylo w porządku do pewnego momentu. Silnik nie kopci w ogóle na niebiesko ( jedynie minimalnie, jak mu przygazuje, ale tylko wtedy, kiedy jest zimny ), ale olej nie wiadomo gdzie znika. Sprężanie w cylindrach było pomierzone i wyszło fabryczne, próba olejowa zakończona fiaskiem ( takie same sprężanie jak przed wlaniem
oleju), więc pierścienie tłokowe raczej wykluczam, poza tym motor nie ma dużego przebiegu, żeby aż tak się starły. Silnik gdy go zakladalem mial
przejechane okolo 87 tys km, z tym ze na bezynie, z czego wnioskuje, ze prowadnice zaworowe powinny być w dobrej kondycji ? Silnik przez kilka lat leżał nie używany ( 7 lat ) i ja go po tym czasie odpalilem, ale teraz żałuje, że nie zrobilem operacji wymiany uszczelniaczy podczas przekładki.

Czy jest możliwe, że przez ten czas, uszczelniacze sie zestarzaly i poprstu przestały spełniać swoją funkcję ? Dodam jeszcze, że wycieków w silniku nie mam, uszczelka miski olejowej nie ma najmniejszych śladów oleju, tak samo pompa oleju ( 2 tygodnie temu zalozylem nowa uszczelke ) oraz w płynie chłodniczym nie ma oleju ani odwrotnie.

Z moich obserwacji wynika, że prawdopodbnie olej ucieka przez zawory wydechowe ( oczywiście ssących też nie wykluczam ), bo raczej nie jest
spalany, bo świadczyłby o tym dym, lecz jest wyrzucany do wydechu. ( mozna zaobserwować dość duże osady w końcówce wydechu).

Oczytałem się troszkę i wiem również, że można tego dokonać bez demontarzu głowicy. Jedni polecają metode z kompresorem, a inni zaś jakieś
powykrzywiane gwoździe, które podpierają zawory. Ja w necie wynalazłem inna metode, a mianowicie sznur konopny nasączony olejem wkładamy do komory spalania, a nastepnie ustawiamy górne położenie tłoka. To zaś powinno zapobiec wpadnieciu zaworu. Czy taka opcja ma rację bytu ?

Nurtuje mnie jeszcze pytanie, czy spreżyny zaworowe też trzeba by przy tym wymieniać ? No i w jaki sposób zdjąc spreżyny i zabezpieczenia ?

Niestety nie posiadam aż tak specjalistycznego wyposażenia jak ściagacz... Widziałem na necie różnego rodzaju domowej roboty ściągacze i do tego bym się skłaniał.

Czy możecie mi udzielić jeszcze jakichś informacji co z tym fantem zrobic ?

Silnik 1.3 CFI J6A Samochód MK7 rok prod: 1996 Silnik 1995

Pozdrawiam sound_wave

brajdak
15-11-2011, 19:26
Uszczelniacze mozesz sprobowac wymienic ale z tym sznurem to bym jednak nie robil bo on napewno dobrze nie docisnie a tym gorzej jezeligdzies kawaleczek zostanie przycisniete przez zawor. Ja tez mam zrobiona samorobke z kawalka plaskownika i wycietej odpowiednio rurki.

gietek3
15-11-2011, 19:33
ja terz wymieniałem bez sciagania głowicy jest moze troche wiecej roboty i trzeba uwerzac rzeby zawur nie uciekl ale napewno jest durzo taniej




Proszę poprawić błędy ortograficzne !!!!!!!!!!!!!!!

pele19m
16-11-2011, 08:15
Do ściągania zabezpeczeń potrzebujesz ściągacz, chociażby samoróbkę, chyba że zdejmiesz głowicę to można coś pokombinować (ja używałem starego naciągu do płotu przeciętego na pół :lol:). Najlepiej byłoby ustawiać tłok w GMP i dodatkowo dmuchać do niego z kompresora, tego pomysłu ze sznurkiem nie polecam. Sprężyn wymieniać nie trzeba, ale musisz pamiętać żeby wszystkie sprężyny i zabezpieczenia i całą resztę w zasadzie też pozakładać w te same miejsca, najlepiej sobie układać na kartonie z numeracją, no i oczywiście musisz robić w możliwie najmniejszym syfie.

sound_wave
16-11-2011, 18:28
a nie lepiej jak juz to robie, zmienic uszczelniacze po koleji, tj. najpierw na 2 cylindrach ktore są w gmp, a potem zakładać spowrotem ? No i jeszcze takie dosyc wazne pytanko... czy jesli nie posiadam kompresora i robiłbym to bez niego i tej swiecy przerobionej, to czy jest duze ryzyko, zeby mi zawor do kom. spalania wpadl ?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi :)

motorek26
16-11-2011, 18:35
jeżeli odepnesz i tłok bedziesz miał w gmp to zawór ci nie wpadnie ważne abyś nie rószył wałem korbowym
bez kompresora też dasz rade ale jest ciężej bo zwór kilka milimetrów zejdzie na dół

pele19m
16-11-2011, 18:57
...zmienic uszczelniacze po koleji, tj. najpierw na 2 cylindrach ktore są w gmp...

Właśnie o to chodziło - to są 4 sprężyny, i muszą przyjść w te same miejsca.

Jak coś Ci się nie uda i np. wpadnie zawór do cylindra, to przecież zawsze można zdjąć głowicę, więc jako tako ryzyko jest niewielkie.

brajdak
16-11-2011, 19:49
Ja polecam zmieniac pojedynczo i wtedy napewno sie nic nie pomyli. Poprostu rozbieramy na jednym zaworze i skladamy a dopiero potem nastepny. Przy uzyciu kompresora ciezko jest utrzymac tlok w GMP ale ja na to nie zwarzam bo wiem ze jak dam na cylindem 6 atm to zaworu nie wepchne. Jeszcze dodam ze gdy nagnieciesz sciagaczem to czesto mozesz miec tam ze zabezpieczenie jest zapieczone z zaworem i idzie razem z zaworem to wtedy trzeba nagniesc lekko i lekko mlotkiem z sciagac walnac i wtedy pusci.

Szeryf455
17-11-2011, 07:02
Robiłem to bez ściągacza: demontowałem dopasowanym kluczem nasadowym i młotkiem, a składałem dwoma dużymi śrubokrętami i pomocnikiem :) który zakładał pestki. Toż sprężynki jak w długopisie g:DD

sound_wave
19-11-2011, 18:35
Witam:) No i już po wymianie uszczelniaczy:) obeszło się bez jakichkolwiek ścigączy, czy tego rodzaju wynalazków. Użyłem po prostu zwykłego klucza płaskiego o numerze 13 i śrubokręta którym udało mi się te sprężyny zagiąć. Jeśli chodzi o zawór, to w górnym położeniu tłoka, nie ma możliwości, żeby zawór wpadł do środka. Ja w celu zablokowania zaworu użyłem wygiętego kawałka drutu, który po włożeniu do komory spalania poprzez otwór świecy skutecznie unieruchomił zawór. Dzisiaj jeszcze wyregulowałem zawory. Zobaczymy co to będzie :P Mama cichą nadzieję, że olej nie będzie znikał już w takim tempie. Stare uszczelniacze były wyrąbane na maxa już, także nie dziwota, ze brał olej.

Pozdrawiam