Odp: [MK3] Przytkany wtrysk?
Cześć,
Po dość długich zmaganiach chyba dopiąłem temat do końca. Auto w końcu mam sprawne po wymianie lub regeneracji kilku części. Generalnie pojechałem wtryski zrobić (WRM Serwis), a skończyło się dodatkowo na regeneracji turbo (STS Turbo) i zaworu EGR (ściągany zregenerowany z P.P.H.U. NARWIN z Ksawerowa). Teraz mam zawór sprawny, odetkany i nigdy więcej nie będę go zatykał jak będzie niesprawny - wolę wymienić EGR niż później w konsekwencji turbo. Po odebraniu auto jeszcze ze 3 razy złapało "sprężynkę" i na początku dość mocno kopciło na biało przy mocniej wciśniętym pedale gazu. Po podłączeniu do komputera i opinii mechaników, że jak auto się oczyści, to wszystko wróci do normy (przez większą część zeszłego roku żona jeździła do pracy i zawoziła córkę do przedszkola, co wynosiło około 3-4 km dziennie po mieście). Miałem dodatkowo sprawdzić, w jakich okolicznościach zapalała się sprężynka (podejrzany był zawór w pompie paliwa, która była sprawdzana i nie wykazywała podczas testu żadnych anomalii). Po przejechaniu 200-300 km dymu już w ogóle nie widzę, nawet gdy na S8 z W-wy do Wyszkowa leciałem jakieś 220 oraz na niższych biegach i maksymalnych obrotach (powiedzmy, że od 40 km na "3" do maksymalnych obrotów, następnie "4" i maksymalne obroty, itd.) w celu sprawdzenia sprawności zaworu w pompie paliwa. Wszystko było ok.
Teraz silnik pracuje aksamitnie - równiutko, wydaje się że nieco ciszej i już nie mam obaw, że przy mocniejszym wciśnięciu gazu samochód złapie zadyszkę. Różnica jest naprawdę duża. Cena nie była mała, bo zamknęła się na 5 tys., ale mam w końcu mam sprawne auto.
Pozdrawiam
saviano
__________________
Lepiej nic nie mówić, niż głupio milczeć.
Nie działa ci internet? Możesz skorzystać z pomocy on-line!
|