Cytat:
|
Napisał like_2008
Teraz idą na akord, żywotność żleży od właściciela i kierowcy.
|
Kolega projektant w mercedesie mówił, że obliczenia są robione na 10 lat. Auto po 10 latach ma się nie tyle zepsuć, co po prostu rozpaść na kawałki (oczywiście nie dosłownie, tylko wszystkie części są obliczane na taki okres czasu).
Natomiast diesel ma tą właściwość, że jest z zasady niskoobrotowy. I to teoretycznie powinno gwarantować jego dłuższą żywotność (bo mniej obrotów na kilometr, to mniejsze zużycie podzespołów).
Ale oczywiście to tylko teoria, bo głownie jakość wykonania i materiałów ma znaczenie.
Co do tematu - opinia o nie wymienianiu łańcuszka pochodzi stąd, że jego żywotność ma być taka, jak żywotność auta.
Ale auta nie są też liczone na Bóg wie jakie przebiegi.
Więc jeśli Twój samochód ma nie 129 a 329 tysięcy km przebiegu, to jest opcja, że łańcuszek może szwankować.
W innym przypadku raczej nie, przecież on napędza tylko pompę...
A poza tym, raczej coś innego powinno zdechnąć wcześniej
Tak jak koledzy piszą - podjedź jeszcze do kogo innego i niech posłucha.
My nie słyszymy, więc ciężko doradzić.
Teoretycznie jest to możliwe ale w praktyce raczej nie.