Wszystko Ci już koledzy powiedzieli.
Powiem Ci tak.
Sprawa jest o tyle prosta, że jeśli masz sprawne auto to zobaczysz po spalaniu jak jeździsz.....
Chociaż jest to trudniej zauwazyć w dieslu niż w benzynie, bo w benzynie nieekonomiczna jazda bardziej kosi po kieszeni. W większości diesli trudno zwiększyć spalanie o 1/3 a w benzynie mozna nawet wiecej...
Nie wiem jak tam w tym fusion, w sumie nie było mi dane jeździć dłużej nowoczesnym dieslem, a jazda takim jest inna niż w starym TD.
Najważniejsze to nie żyłuj silnika na pierwszych kilometrach, nie gaś zaraz po ostrej/szybkiej jeździe (ja na autostradzie na postoju daje silnikowi minute) poza tym wyznaje taką zasade, że w każdym silniku najzdrowiej jest poczekać aż wentylator chłodnicy, który sie wlączy od razu po zatrzymaniu (w lecie) się wyłączy... Bo płyn chłodniczy może sie w niektórych miejscach zacząć gotować, a tak to schłodzisz chłodnice i wyłączasz.
I jeszcze jedno, generalnie dąż do tego zeby auto rozbujać do piątego biegu nawet w mieście i nawet pod górke. Jak rozbujasz auto do 90 kmh i "turbina da rade" wciągnąc auto na górke na piatce bez gazu w podłodze to spalisz duzo mniej niz wjezdzając 60-70 na czwórce.
Jest jeszcze kwestia jazdy na piątce. każde auto to inna bajka. Generalnie zamulanie silnika nie jest dla niego dobre, ale w mułowatym 1.8 TD da sie jechać z prędkością 60 kmh na piątce (szczegolnie minimalnie z górki) bez buczenia silnika..
Tylko czasami zapominamy że pedał gazu ma wiecej niż powiedzmy 3 położenia i czasami wystarczy go tylko delikatnie dotykać żeby auto utrzymywało prędkość, dopiero jak wcisniemy troche wiecej auto zacznie buczeć.
A jazda z lekko muśniętym pedalem gazu na piątce to szczyt ekonomicznej jazdy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.