Witam. Ostatnio jak jechalem swoim samochodem w 5 osob z pelna butla gazu to na duzym uskoku poczulem jakby tyl "dobilo". Bez obciazenia tyl jest okolo 1 cm nizej niz przod a ostatnio jak wlozylem migomat z butla do bagarznika to zauwazylem ze opona byla juz na wysokosci rantu blornika juz nie mowiac jak sie kolo chowa jak jest komplet osob. A zbliza sie zima i beda koleiny a nie chce zeby mi darlo tylem po zamarznietym sniegu i wlasnie sie zastanawiam czy podniesc tyl o okolo 4cm, ze 3 godzinki roboty i bedzie zrobione a koszt praktycznie zadem. Czy moze nie oplaca sie przerabiac i kupic nowe sprezyny np:
http://moto.allegro.pl/item460166399_sp ... nione.html
http://moto.allegro.pl/item454224084_sp ... my_gh.html
Oczywiscie jezeli bym podnosil tyl to jedynie podnoszac same sprezyny sprezyny, amortyzator pozostawilbym mocowany oryginalnie. te sprezyny niby nier sa drogie ale czy np po 4 latach nie bede mial to samo co ze swoimi starymi?