Cytat:
|
Napisał VoyTasS
W nowej oponie może się zdarzyć jedno... guma..
Bieżnikowana opona ma o wiele większe szanse na to... w końcu jest nacinana aby bieżnik pogłębić... bo bieżnikowanie tak naprawdę to oznacza.
|
Zielony się zrobiłem jak przeczytałem wypowiedź kolegi VoyTasSa o bieżnikowaniu :fcp15 Nikt nigdy nie nacina bieżnika, żeby go pogłębić, chyba, że pan Kaziu w swoim pseudo warsztaciku skupuje łyse opony, nacina je ot szlifierką i sprzedaje na rynku :fcp18
Proces bieżnikowania opon tak po krótce zaczyna się właśnie od prześwietlenia opony, następnie wierzchnia warstwa razem z boczą zdzierana jest prawie do "drutów", a później na to nalewany jest nowy bieżnik. Nie inaczej.
Nie jeżdżę na nalewkach bo kupuję używki, ale gdybym nie miał takiej możliwości, kto wie, nie sądzę aby nalewki miały aż takie tendencje do rozwarstwiania się jak inni to opisują, ale mimo wszystko pewnie trzeba brać minimalny ułamek procenta na to, że będą posiadały wadę, zresztą prawie taki samy ułamek procenta trzeba brać przy nowej oponie, nie była przecież "jeżdżona", a w każdym produkcie może się trafić wada fabryczna.