W nowszych silnikach niewahałbym sie przy jeździe z obrotami rzedu 1500. Tylko nie pod góre, a po płaskim, gdy silnik nie buczy-
1500 obr mozna sie toczyc bez wcisgania gazu, ale gdy ktos wciska w podlogę, to auto bardzo sie meczy. Ja w sowim TDI przy 80km, a nawet 90km gdy wciskam czuje jak silnik buczy.
1.8TD forta zdecydowanie lepiej reaguje przy tych predkosciach, bo ma znacznie wieksze obroty. ( w fordnie przy 3 tyś mialem jakies 120km/h, moze troszke wiecej ( nie pamietam) w golfie przy 3 tyś mam 150km/h.
Dasz głowe że to nie była wina fabryczna wału?-
jesli wał byłby wadliwy, to chyba powinien znacznie wczesniej sie rozsypać.
Cytat:
|
przy 60-70km/k w miescie na 5 biegu przecizala motor
|
co robiła? Może dałem zły przykład-
dla forta to moze luz, dla VW z nowyszym motorem to już przeciażenie, kazdy motor ma inne parametry....
przy 60-70 to nawet w miescie wrzucam 5 bieg, w ogole moja filozofia jazdy po miescie to jest jak najszybciej dojść do piątego biegu. Oczywiscie bez przesady z ta szybkoscią[/quote]
Ww. przyklad VW nie jest adekwatny co do obrotów i predkości w fordzie, jednak to nieistotne. Ważne jest to aby nie zamulać/przeciażać motory.
Bo gdy jedziesz 50km/h na 5 biegu i wciskasz w podslego, to np, na wał korobowy ciąża ogormne siły.