Re: Demontaż wtryskiwaczy
W sumie kolega w115 ma rację. Zapomniałem dodać, że faktycznie wtrysk był "lekko" zapieczony ale na szczęście udało się go wyjąć. Ja pasty nie użyłem bo po prostu nie miałem... Uszczelki pod pokrywą nie wymieniałem. Pamiętaj - odkręć wszystkie śruby mocujące pokrywę paska rozrządu. Znowu kolega Davo pisze o krótkim czasie wymiany w benzynach. Gdyby mi przyszło jeszcze raz to robić - też bym się zmieścił w 1,5 godz. A po drugie nie spieszyło mi się. A jakie masz drwalu objawy, że wymieniasz podkładki miedziane (uszczelki)? Chcesz wymienić wszystkie cztery? Jeżeli sam to robisz to nie ma to sensu, wymień tę, która przepuszcza. Po wyjęciu wtrysku dokładnie go wyczyść, w około niego też. Uważaj tylko, żeby Ci żaden paproch nie wpadł do silnika.
Życzę przyjemnej i owocnej pracy.
Pozdrawiam...
|