Re: [MK1] Opony bieżnikowane
w poprzednim aucie mialem nalewane opony i zimowe i letnie. autko male (skoda favorit) nie rozwijajace jakichkolwiek nieprzepisowych predkosci (jazda powyzej 130km/h z ekonomia nie miala nic wspolnego).
ogromne problemy z wywazeniem, koniecznosc dowazania. w wyniku roznych karkasow opon dziwne drgania na kierownicy - kolejne dowazanie na aucie... duuuzo szybsze zuzycie anizeli oponek nowych (a niech ktos mi napisze ze gume palilem czy jezdzilem ostro :fcp24 ) - za kazdym razem przy przekladaniu zima lato powodowalo to dodatkowe koszty.
skonczylo sie na calorocznym komplecie debicy - i to jest jedyne rozsadne tanie rozwiazanie jakie nalezy brac pod uwage (+ ewentualne lancuchy na ciezkie warunki) szukajac oszczednosci na oponach.
znalazlem jednak jedna zalete nalewanych oponek (pewnie przez miekka mieszanke) - w lesnym terenie, na nieubitych drogach, na placach budowy (bloto, piasek etc) zachowywaly sie rewelacyjnie - z mojej frytki zrobily terenowke ktorej nie straszne byly nawet najgrozniejsze wertepy (oczywiscie w granicach przeswitu auta) - jednak nie jest to wystarczajaco dobry powod by kupowac regenerowane gumy...
__________________
Ford Mondeo Kombi 93' 1.8b+LPG -> oddał za mnie życie
Saab 9-5 SportKombi Vector v6 3.0 TiD 02' -> trudna miłość ...
Ford Mondeo Kombi 05'/06' 2.0 TDCi -> weryfikator cierpliwości
|