Re: [MK3] DuratecHE 145KM - problemów z slnikiem C.D.
o świece dowiem się jutro, a jak się nie uda to spróbuję wykręcić w wolnej chwili i zobaczyć jakie są (chociaż będzie trudno z braku czasu). Gazu nie ma i nigdy nie widział. Za to ta wymiana kabli nie jest w końcu pewna. Jak będę zaglądał do świec to popatrzę czy chociaż wyglądają na nowe. W razie czego NGK będą ok? Podobno niezłe (przynajmniej do Fiest :fcp3 ), a znacznie tańsze niż komplet Fordowskich...
Ogólnie ojciec trochę się wkopał z tym autem, znajomy (który ileśtam lat miał ASO Forda) mu polecał, a okazało się że nawet go nie obejrzał. Po zakupie silnik chodził dobrze 2 dni, a potem się zaczęło. W miarę grzebania wyszło że Mondek jest po przejściach (m.in. źle położona instalacja po naprawie blacharskiej, rozszczelniona i zawilgocona obudowa sterownika :fcp5 ). A zanim się to okazało, to zrobiony był już zawias, wymieniony kolektor dolotowy, świeczki, cewka, pompa wspomagania i parę dupereli. Do szczęścia brakuje jeszcze zwalczenia tej cholernej padaczki. A że autko w sumie bardzo fajne i poszło na nie już parę ładnych tysięcy to szkoda sprzedać i próbujemy z nim dojść do ładu... :fcp8
|