Witam.
W nawiązaniu do
viewtopic.php?f=10&t=63792 mam dalsze problemy.
Wymieniłem po raz drugi elektrozawór - ewidentnie z niego ciekło. Oczywiście to w ramach reklamacji. Kwestia falujących obrotów - odczucie słuchowe - brak, na jak długo, nie wiem.
Borykam się z porannymi trudnościami w rozruchu silnika. Dość długo kręcę zanim załapie (lekko 10s), podgrzewam 2 razy, czekam na charakterystyczne podwójne tyknięcie i kręcę. Co ciekawe uruchamiając silnik po nocy obroty są w granicach 800 obr/min, by po chwili (kilka sekund) wskoczyć na 1000obr/min. Teraz podciągnąłem linkę od korektora kąta wtrysku i mam w granicach 1100obr/min. To jednak nie pomogło w niczym, nadal kręcę i kręcę. Czy jest możliwe by odpalał na dotyk. W robocie jeżdżę Kangoo z 2000 roku i pali od pierwszego podgrzania świec. Nie muszę tak długo kręcić. Co zauważyłem. Po jakimś postoju 3 godzinnym lekko zapala, krócej kręcę. Czy jest możliwe, że cofa się paliwo? Przycisk na ręcznej pompce jest twardy, sprawdzałem to wielokrotnie. Planuję założyć dodatkowy zawór powrotny paliwa przed filtrem, ma to sens? Za sugestie i rady dziękuję. Pozdrawiam.