Cytat:
Sukces Panowie
Dziś rano odpaliłem no i nie zgasł.
Już tłumacze co zrobiłem. Sugerując się podpowiedzią Slawko, że silnik dostaje zbyt bogatą mieszankę oraz tym, że komputer nie wykazuje żadnych błedów skierowałem swoje podejrzenia na instalacje gazową.
Zakręciłem więc zawór bezpieczeństwa od gazu zaraz przy butli. Odpaliłem auto na gazie tak żeby wypalić resztkę mieszanki. I pozostawiłem do ostygnięcia. Rano odpaliłem no i sukces.
Widocznie zawór od gazu przepuszcza.
Widocznie silnik na ssaniu i jak był nagrzany radził sobie z tak bogatą mieszanką. I w tym momencie przełomowym kiedy wyłączał ssanie, a jeszcze nie był dostatecznie nagrzany to go zalewało i gasł. Albo ten zawór jak się nagrzeje to się domyka.
Posprawdzam to jeszcze przez pare dni i jade do jednego gazownika żeby go z****ć bo powiedział, że z instalacją jest wszystko w porządku, a potem do drugiego żeby wymienić zawór.
Dzięki Slawko, dzięki pozostałym za pomoc. Mam nadzieje, że mój post pomoże innym. Pozdrawiam
|
mam ten sam problem, dwa lata szukam problemu niepowiem co wymieniałem ale prawie wszystko co na forum proponuja,lato czy zima ten sam objaw zapalam rano czekam okolo 1 min i gleba lub zapalam rano ruszam szybko pierwsze wcisniecie sprzegla i gleba z checia spróbuje twojego pomysłu tylko czy masz sekwencje?