Re: [mk1-mk3] co sadzicie o porzednich wlascicielach swoich aut?
Być może nie jest to regułą, ale ja osobiście nie kupiłem jeszcze auta, w którym nie było nic do roboty. W moim przypadku zawsze było tak, że poprzednik na maxa przeciągnął termin wymiany oleju, paska rozrządu czy innych elementów eksploatacyjnych.Nagminne jest sprzedawanie auta z oparami paliwa w baku i ledwo dyszącym akumulatorem. O oponach nie będę już wspominał :fcp13 A zresztą co się dziwić :fcp9 Nawet mój mechanik powiedział mi kiedyś: po co to chcesz robić, przecież niedługo będziesz go sprzedawał....Trochę odbiegam od tematu, więc powiem tylko, że najgłupsze co można zamieścić w ogłoszeniu to "autem jeździła kobieta" :fcp12 Wtedy na bank będą niespodzianki :fcp2 Chociaż z drugiej strony moja ciocia ze swoją pandą, a przedtem z cinkusiem wszystko wymieniała zgodnie z tabelką i w serwisie, no ale to chyba rzadkość...
|