Witam wszystkich fanów foczek!
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Od kwartału poruszam się dwuletnią foczką kombi, 1.6, 90KM, tdci. Wcześniej jeździłem astrą II kombi w benzynie oraz dieslami: astra II sedan i skody fabia kombi i octavia sedan. Najdłużej astrą i octavką.
Foka jest raczej uboga. Nie ma nawet takich standardów jak termometr, brak kompa. Ale do jazdy jest to w ogóle nie potrzebne. Z rzeczy które mnie urzekły to przede wszystkim super wygodny fotel kierowcy. Nie wiem czy to moje odczucie, ale odnoszę wrażenie, że część lędźwiowa "pływa" amortyzując siły odśrodkowe działające na kierowcę. Nie wiem czy to fotel seryjny, czy jakiś lepszejszy, ale jest git. Druga sprawa to ogrzewana przednia szyba. Nie miałem auta z tą funkcjonalnością. Obecna pogoda szczególnie ukazuje miodność tegoż rozwiązania. Brakuje tylko podgrzewania szyb bocznych.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. System głośnomówiący to dodatkowy, użyteczny cymesik.
Z rzeczy, które mi przeszkadzają to przede wszystkim lusterko wsteczne na przedniej szybie, które mogłoby być sporo wyżej, ale jak czytałem nie jestem odosobniony w tym odczuciu. Druga sprawa to dynamika. Nie znam się na autach więc nie wiem czy to kwestia momentu obrotowego czy przełożeń, ale octavka też 90KM jest dużo bardziej dynamiczna. A jest to auto większe i cięższe. Oczywiście na trasę foka mi wystarcza, nawet z całą rodziną, psem i tobołkami, ale ruszanie i osiągnięcie 80-90 km/h zajmuje więcej czasu i obrotów niż we wspomnianej skodzie. Niemniej jednak kultura pracy, wyciszenie silnika, wygoda i wygląd przemawia w 100% za foką.
Na koniec chciałbym zapytać o pewną przypadłość. Wg sprzedawcy (ASO), auto dostało lekko w lewy tył. Jak wyglądało to lekko to nie wie nikt, ale nie ma co drążyć. Problem w tym, że wymieniałem już akumulator. Co prawda auto stało 2-3 tygodnie na parkingu, ale nie było mrozów. Może to kwestia tego, że to diesel, może tego, że aku był rozładowany przed zakupem. Może za długo stał na parkingu. Przy montażu nowego aku futura 74 (lub 72, nie pamiętam), pojawiło się iskrzenie dosyć spore. Gość pomierzył i wyszło mu po 10 minutach 0.6-0.8A. Pojechałem do ASO i panowie pomierzyli i z wyrokiem: po 10 min: 0,5A, po 30 min 0,21A, orzekli, że wszytko jest w porządku i zgodnie z normami. Wg mnie to trochę dużo, ale ok.
Problem zaczął się ukazywać jak na dworze zrobiło się mokro i zimniej. Otóż po otwarciu auta, przed włożeniem kluczyka do stacyjki w głośnikach słychać trzaski i "pierdzenie". Odpalam auto, włącza się radio i trzasków ni ma. Czego to jest objaw? Gdzieś jest jakieś przebicie? Źle poskładali auto po stłuczce? Jeśli tak, to dlaczego nie ma trzasków podczas jazdy?
Uf, rozpisałem się z deka. Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta. Pozdrawiam!