View Single Post
Stary 13-01-2009, 10:14   #18
wojtekjanus
FORD|AUTHORIZED
 
Avatar wojtekjanus
 
Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
Domyślnie Re: Mam problem z odpaleniem 2,4dtq 2000rok

Ten wątek jest przykładem niezrozumienia specyfiki eksploatacji tego typu samochodów, jakim jest Ford Transit. W odróżnieniu od posiadaczy Fiest, Focusów, Mondeo itd w naszym dziale ze 90% użytkowników to zawodowcy. Nasze samochody są dla nas źrodłem utrzymania, a jaka ciężka i niewdzięczna jest ta praca, wie tylko ten, kto zawodowo jeździ lub jeździł.
Jeżeli właścicielowi Focusika lub Mondka coś strzeli na trasie lub mu nie odpali - nie ma nieszczęścia - wsiądzie w taksówkę, w autobus lub pożyczy auto od szwagra - ma do przejechania codziennie 5 lub 10 km do pracy.W przypadku kierowcy zawodowego to cały szereg poważnych problemów - co zrobić z towarem (często b. drogim) lub co gorsza - z pasażerami, trzeba auto jak najszybciej robić, jest się kilkaset kilometrów od domu, robota ucieka, klienci uciekają gdzie indziej (już nie wrócą), a jeżeli jeszcze stanie się to za granicą, to sprawa urasta do dużego problemu i finansowego i organizacyjnego.Tu duży szacunek dla Kuczisa - w Danii, zimą wywalił skrzynię na ulicy, zrobił, wrzucił z powrotem i było ok - najlepszy przykład determinacji jeżdżących zawodowo chłopaków. Inny przykład - to nasz kolega Erbi, który eksploatując kilka samochodów, zatrudnia własnego mechanika, BO MUSI stale utrzymywać auta w dobrym stanie i natychmiast reagować na cokolwiek, a nie czekać na łaskę serwisu.

Jeżeli Focusik lub Mondek zrobi rocznie 25 tys. km, to jest to dużo. Transit, jeżeli przejedzie 100 tys, to nie jest to dużo, 150 tys. to nic wielkiego. Takie auta MUSZĄ BYĆ PEWNE W EKSPLOATACJI, bo zarabiają i na siebie i na właściciela. Może w nim napieprzać sto różnych rzeczy, ale SILNIK, SKRZYNIA, HAMULCE i inne PODSTAWOWE zespoły muszą być w DOBRYM stanie, bo inaczej się nie zarobi na życie.

Tu powracam do powyższego wątku: wypychanie na ulicę ledwo jak odpalonego auta, które dawno zgubiło sprężanie i wiadomo na 100%, że nie pojeździ - to chora sytuacja. To brak odpowiedzialności ze strony warsztatu - byle kasa się zgadzała, nich klient się martwi. Jak czytałem te posty, to oczy przecierałem ze zdumienia. Jak ten chłopak ma zarobić takim autem?

To tyle
__________________
Zgredzik
wojtekjanus jest offline   Odpowiedź z Cytatem