[Mk3] 2,5 V6 LPG - wrażenia, odczucia, PROBLEMY...
Wiem że temat LPG był poruszany na forum ale chodzi mi o gaz w konkretnym modelu czyli 2,5 V6 z 2003r.
Już kiedyś wypłakiwałem się na forum, mianowicie właścicielem Mondka jestem od czerwca 2008.
Jak kupowałem autko był "sprawdzony" w ASO w Rybniku. Wszystko było pięknie tylko była jedna lambda do wymiany.
Autko od początku słabo ciągneło jakby zdechło ze 100 koni. Myślałem że to wina tej sondy ale po jej wymianie auto dalej było strasznie mułowate... I tak jeździłem od mechanika do mechanika wymieniając świece kable i tak dalej.
Po sprawdzeniu całej elektroniki mechanik zalecił sprawdzenie układu wydechowego.
Co się okazało ! Wszystkie 3 katalizatory wypalone na maxa !!! Koszt każdego to około 1700 zeta tak więc pięknie.
Na szczęście udało mi się kupić te dwa z kolektorami używki z Angola na allegro a trzeci wywaliłem bo sonda jest przed.
Po wszystkim wymieniłem jeszcze dwie lambdy bo sypały się błędy i na chwilę obecną jestem na etapie "testowania"
Za winę 3 wyjaranych katów stwierdzono instalacja LPG (inne temperatury spalania itd).
I co dalej.... Jeździć na LPG ?
Mam nadzieję, że w końcu będę jeździł "normalnie" tylko co z tym gazem....
Jak mam za jakiś czas znów skończyć na wymianie kolektorów to dziękuję.
Tu pytanie jak to działa u innych użytkowników LPG w tym modelu.
Może jestem jedynym przypadkiem bo np. źle coś było wyregulowane.....
Będę wdzięczny za wszelkie porady.
__________________
2,5 V6 - POWER IS BACK
|