[Mk2] Przykre spotkanie z członkami klubu Forda.
Sie ma. Tydzień temu na stacji BP w Płońsku spotkałem dwóch członków klubu Forda. Jeden był Fiestą , drugi Mondeo. Obydwaj na szybach mieli naklejki klubowe. Rejestracje były z Pomorza. Byłem swoim Mondeo kombi. Podszedłem do nich , żeby pogadać o pogodzie , co słychać , jak się ich auta sprawują itp. W trakcie rozmowy spojrzeli na moje Mondeo i z szyderczym uśmiechem stwierdzili , że z takim " egzemplarzem " , to mogę jechać nie na zlot Forda , tylko stanąć w kolejce na wsypisko śmieci. Że tam jest dla niego miejsce.
Ich auta miały spojlery , ciemne szyby , tuby w bagażniku, głośne wydechy i piękne felgi z łysymi oponami.
Moje Mondeo nie ma tych rzeczy. Jest taki jaki wyjechał z fabryki. W kilku miejscach jest szpachlowany , ma pęknięty zderzak i felgi stalowe z nowymi oponami zimowymi.
Czy to znaczy , że mój Mondziak nie jest warty pojawienia się na zlocie Forda ?
Ja go lubię , bo jest wygodny . praktycznie się nie psuje. A , najważniejsze , że jest mój.
Mam nadzieję , że spotkałałem małolatów , którzy chcieli się dowartościować. Mam nadzieję , że to był incydent , a nie norma. Czytając forum , widzę dużo życzliwości i serdeczności między posiadaczami Fordów. Moim zdaniem , operator jest ważniejszy , nie maszyna. Pozdrawiam.
__________________
Liczą się ludzie - nie samochody.
Samochód jest tylko dodatkiem do człowieka i nigdy nie powinno być odwrotnie !
Nie ważne gdzie , nie ważne kiedy , nie ważne po co , ważne z kim.
KU PRZESTRODZE !
http://www.youtube.com/watch?v=PAWZHL46B9Q 18+ !!!
|