Po naprawie wahacza (temat w szpanowaniu naszymi Fordami
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) i wyprostowaniu 3 felg wszystko jeździ pięknie. Pojawił się niestety inny problem - przy prędkości powyżej 50 km/h przy skręcie w lewo (ostrzejszy zakręt) słychać buczenie i minimalne drgania na kierownicy. Wraz ze wzrostem prędkości buczenie narasta. Usterka została szybko wykryta - łożysko prawy tył (z piastą niestety bo trzeba wymieniać całość - 450 zł). No i teoretycznie byłoby wszystko w porządku gdyby nie fakt, że ja buczenie słyszę ewidentnie z przedniego lewego koła. Tymczasem ono zostało sprawdzone bardzo dokładnie i podobno nie ma w nim żadnej usterki. I teraz moje pytanie - czy jest taka możliwość, żeby z wyrobionego łożyska tylnego koła dochodziły drgania do kierownicy i przede wszystkim dźwięk? Tym bardziej, że hałas bardziej niż łożysko przypomina tarcie opony o błotnik (ale sprawdziłem dokładnie i nigdzie nie trze). HELP :fcp11