Cytat:
|
Napisał johnnyjp
a propos czystosci - nienawidze wozic kogokolwiek w aucie, nikt nie moze zrozumiec ze u mnie nie wnosi sie blota, czysci sie buty przed wejsciem, nie przesuwa sie dywanikow nogami, nie zre sie kanapek i batonikow (polecam zdrapywanie resztek czekolady z welurowej tapicerki...), nie smaruje sie lapami po szybach, itp itd
szlag mnie trafia, bo ludzie naprawde nie szanuja czyichs rzeczy oraz pracy,a na dodatek, to potem ja musze jezdzic w syfie, a nie oni
|
A czy kolega ma dzieci, bo jak nie to jak już pojawią się w twoim życiu to raczej radze kupić sobie krople uspokajające, lub wszystko w aucie obkleić folią. Ja rozumiem że w samochodzie powinien panować ład i porządek, ale bez przesady . To nie laboratorium gdzie muszą panować sterylne warunki. Ale o.k, każdy ma tak jak lubi. Tylko nie wyobrażam sobie tego przy moich dwóch pociechach. Pozdro..