View Single Post
Stary 10-02-2009, 00:50   #92
mch12
ford::advanced
 
Avatar mch12
 
Zarejestrowany: 09-02-2009
Skąd: W-wa,Pr.Płn
Model: mondeo kombi
Silnik: 2,0 tdci (FL),webasto
Rocznik: 2003,XII,2004
Postów: 371
Domyślnie Re: [Mk3] 2,0TDCi migająca sprężynka (dodatkowe objawy)

Cytat:
Napisał Cobretti
Cytat:
Napisał MaciekSz
Jednego jestem pewnien, sprzedam ten złom i nigdy nie kupię juz Forda.
jakie to typowe - coś sie zepsuje to "sprzedam złom i wiecej nie kupie"
kupisz coś innego "markowego" z przekonaniem ze to jest dopiero marka i co ??
coś sie posypie i "sprzedam złom i wiecej takiego nie kupie" ??
nie żartuj - zrób co masz zrobic... i poczuj przyjemność z jazdy tym autem....
no chyba że chcesz wsadzić kilka kafli w auto i zrobic komuś prezent z tego ... ten krtoś to doceni i bedzie mówił "kurde, czemu nigdy forda nie kupiłem, przeciez to takie fajne auto"

oczywiscie.. decyzja należy do Ciebie ....

Dzis jak ruszyłem to po jakis 100m auto mi zgasło i mrugała spręzynka - odpaliłem i pojechałem.... narazie jest ok ... czasem mi falujadelikatnie obroty po odpaleniu (i tylko wtedy) .. tak gdzies miedzy 800 a 1000 ... potem się stabilizuja.. co to moze być ??
Witam użytkowników,
krótka historia - kupiłem go 20.01.09. przed zakupem pojechałem ( nie ASO) do serwisu Ford ( serwisuję tu firmowego Trasita '05 w sumie tylko płyny i filtry bo nic się nie psuje [178000 km]- jestem bardzo zadowolony), tam był sprawdzony mechanicznie -(1h), oraz pod komp. - (1h) - nic nie wykryto(auto z Niemiec) wszystkie wtryski były na "0-0,3" tak widziałem na wykresie nie wiem w jakich to jednostkach, ale nie było wychyleń, turbina OK; ogólnie wszystko OK.
auto kupiłem bo full opcja model z 2004 i zadbany 145tys.
I nic się nie działo - tylko radość z jazdy-świetny ciąg.

Wczoraj po przejechaniu 0,5 km w czasie jazdy zgasł silnik(nie był za ciepły ), siłą rozpędu dotoczyłem się do zatoczki, silnik kręcił nie palił. mrygała "sprężynka", po godzinie przyjechałem z teściem aby go scholować na parking, a ten jak gdyby nigdy odpalił.pochodził z 15 min -równo i cichutko, więc się zbytnio nie przejąłem i pojechałem do domu, rano do pracy potem w trasę ok.200 km i nic . Dziś wracając z pracy to samo, zgasł wczasie jazdy nie chce opalić miga "sprężynka". tel do w/w mech. :
"...odłącz klemę na kilka sek. błąd się skasuje...rano domnie na komuter..." - tak zrobiłem bo akurat miałem tylko przypadkiem kluczyk 10, odpalił jak za dotknięciem różdżki, Jadę rano na kompa bo dwa razy w ciągu dwóch dni to za dużo. Zaznaczam że auto nie dymi, mocy mu nie brakuje, chodzi równo, zapala od dotknięcia - sam nie wiem, naczytałem się Waszych komentarzy i włosy mi się zjeżyły.

Dam znać co wyszło na kompie , mech mówi że to jakaś bzdura, ja nadmienię tylko, może to zbieg okoliczności ale tego samego dnia jechałem ok. 50-60 km na rezerwie, ponadto zrobiłem mu mycie podwozia, wcześnie nic się nie działo.

ps. jak odłączyłem klemę radio prosiło o kod - czy ktoś wie gdzie jest napisany ( no chyba że na kompie się pokaże) i druga sprawa jak dla mnie bardzo dziwna - szyby się same nie domykają tzreba przytrzymać , a się domykały...

trochę sporo wyszło ale to chyba każdy tak ma , pierwszy raz na forum.
__________________
Zalałem silnik Motulem - jest ciszej,
mch12 jest offline   Odpowiedź z Cytatem