Więc po pierwsze suchy tylny most (ani grama oleju przekładniowego), przy iluś tam obrotach (nie pamiętam dokładnie) wał miał takie bicie że (jak powiedzieli) wyrwało by go z podpór (ja na jeździe próbnej z uwagi na warunki i teren zabudowany jechałem max 60km/h). Brak hamulców z tyłu na lewej stronie, emisja spalin na tragicznie wysokim poziomie. W sumie tyle pamiętam, choć już po pierwszych 2 tajemnicach dałem sobie spokój.
Gdybym był faktycznie tak zakochany jak pisali koledzy wziąłbym go i tak, ale jak śpiewała Tina Turner "What love got to do it"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Pozdrawiam