Odp: [MK4]2,5T czy 2,2TDCI?reaktywacja
mój kumpel (sprzedawca z forda) właśnie chciał kupić 2.2 tdci od stalego klienta - 2005r. za 27.000 zł (jak się okazało chodziło o 37.000zł a ostatecznie staneło na 32.000) - oczywiście świeciła się sprężynka - sprzedawca stwierdził, że musiał się wtrysk przed chwilą zawiesić, po czym dodał, że jak się rozgrzeje to znika (na pytanie skąd to wie, skoro twierdzi, że się musiał przed chwilą zawiesić, nie potrafił odpowiedzieć) i kilka jeszcze innych niedomagań - ale jak to salonowiec forda - nie przejmował się tym, bo sobie w pracy zrobi, ostatecznie się nie dogadali, bo jeszcze coś popsute było
ale właśnie ten sam kolega ma owe volvo s40 o którym wyżej pisałem i twierdzi, że to jest zupełnie bezawaryjne i szkoda, że mk III nie robili z tym sinikiem, a przy normalnej jeździ ma spalanie średnie na poziomie 9,8 L na 100, a mocy mu nie brakuje
__________________
FORD CLUB POLSKA - JESTEM ZNOWU, Ford to jakaś choroba przewlekła - wraca w najmniej spodziewanym czasie
Wypuśćcie tuczniki, podpalcie wychodek, będziemy mieli nowego naczelnika
|