Cytat:
|
wilgotne powietrze też tak na niego wpływa, tzn czasem gaśnie po przejechaniu dosłownie 300 m i nie wjechaniu w żadną kałuże (2 razy miałem taką sytuacje), co do deszczu to tak samo.
A mam pytanie ten "palec" i kopułka to w końcu jest w mondku czy nie?
o parowniku też myślałem, tylko jeśli by się dusił a ja bym go przełączył na benzynę to przynajmniej teoretycznie powinien jechać, i przejedzie ale jakieś 100-150 m i też się dławi
|
Może napisze inaczej.Skoro jeden z "mondeowcow" napisal, ze nie ma kopółki i palca widocznie ich nie ma. Miałem kiedyś podobny przypadek ale w innym samochodzie dokladnie w golfie najpierw wymienilem kable i nie pomoglo, pozniej kopolke i palec i jak reka odjal naprawione. Poprostu najwidoczniej gdzies jest przebicie i iskra ucieka. Parownik moim zdaniem raczej nie ma z tym nic wspolnego (ale to jest tylko moje zdanie). Przyczyny szukalbym gdzies w instalacji. Pozdrawiam