Cytat:
|
Właśnie kończę studia w tym kierunku i wszystkie te dziennikarskie ankiety możesz Sobie w buty wsadzić. Z tych rewelacji wynika w większości tyle, że to policja wskazuje miejsca gdzie można zmienić znaki. Co w tym dziwnego. Nie będę więcej komentował wypowiedzi laików, którzy są li tylko i wyłącznie uczestnikami ruchu, po jednym czy kilku mandatach, z których nałożeniem się nie zgadzają. Macie jeszcze możliwość skargi do Strasburga. A w ogóle to możecie sobie pisać co chcecie, mam to w dalekim poważaniu. Czas pokażę kto ma rację. Na wszelki wypadek proponuję korzystne ubezpieczenia i dobrego adwokata.
|
Po pierwsze: jednak wyrocznia, a my robaki niegodne w dyskurs Cię uwikławszy, osąd Twój nieomylny kwestionować się ośmieliliśmy. Wybacz światła mądrości.
Po drugie: kończysz studia, więc reprezentujesz typowy dla tego okresu obraz zadufania w sobie, jakbyś wszystkie rozumy zjadł, podczas gdy Twoja wiedza jest szczątkowa, akademicka i najprawdopodobniej z końca lat 80'tych (w najlepszym wypadku)
Po trzecie: trochę pokory dla świata i ludzi jednak by Ci się przydało (zwłaszcza, że pouczasz nas co do szacunku dla innych użytkowników dróg, nie wiedząc zupełnie jak zachowujemy się na drodze) i zapewniam Cię, że życie Cię tego nauczy.
Po czwarte: w Twoim wieku jednak warto słuchać ludzi o większym doświadczeniu, bo mogę się założyć, że zarówno ja, TiM i na pewno paru innych kolegów bije Cię na głowę liczbą przejechanych kilometrów, przerobionymi sytuacjami na drodze itp. itd.
I na koniec, te dziennikarskie ankiety (znów błąd merytoryczny, bo dziennikarze jedynie przekazują informacje, ale neofici jak Ty tak mają) to sprawozdanie z badań prowadzonych przez niezależne instytuty badawcze (statystyki wypadków), oficjalne projekty , często realizowane z pieniędzy unijnych a więc także za aprobatą KE. Niestety Twoja mantra, to: jeżeli fakty nie odpowiadają Twoim poglądom, tym gorzej dla faktów...znów, typowe...więc w podsumowaniu powiem, strzeż nas Panie przed specjalistami od bezpieczeństwa na drogach z Twoimi poglądami, bo zafundują nam autostrady z ograniczeniem do 60 (bo przecież tak jest bezpieczniej), drogi będą tylko kręte (bo przecież nadmierne rozpędzanie się jest niebezpieczne) itp, itd... serdecznie dziękuję i się z takiego podejścia do bezpieczeństwa na drogach wypisuję.