Cytat:
|
Chodzi o to, że po puszczeniu ręcznego jedna z linek się blokuje/nie chce wracać. Oczywiście nie dzieje się to za każdym razem, ale powiedziano mi, że pewnego dnia mogę nie ruszyć z miejsca bo hamulec już nie puści.
|
Właśnie o to mi chodziło. To samo przerabiałem na obu tylnych zaciskach ręcznego. Twoje objawy to początek tego cholernego i felernego problemu Mondków. Po prostu linki szybko się zapiekają (zapchane bródem) i oryginalna sprężyna wraz z mechanizmem odpowiedzialnym za odbijanie ręcznego po jego "spuszczeniu" nie dają sobie rady.
Dlaczego chcę Cię przestrzec? Otóż możesz tak jak ja wymienić linki, później o nie dbać, tj. używać cały czas ręcznego, co jakiś czas psikać np. wd40, dokładnie myć karczerem, a i tak to może nie wystarczyć.
Objawy nie odbijania hamulca będą następujące:
-ciepła, a z czasem wręcz gorąca felga
-w****i..... pisk w czasie jazdy
No jeśli zdecydujesz się na wymianę linki to warto wziąść dobre, do tego przesmarować je przed założeniem, ale tak jak wcześniej pisałem to może nic nie dać.
Jak ja to rozwiązałem? Otóż dorobiłem dodatkowe sprężyny odpowiedzialne za dokładne odbijanie ręcznego. Dołożyłem dużo większe od oryginalnych.Teraz wszystko śmiga jak należy.
Namęczyłem się z tym gó.... więc napisałem Ci powyższe parę zdań, żebyś Ty nie musiał się denerwować, tylko miał w miarę gotową odpowiedź.
ps. mała regeneracja zacisku, czyt. wymiana i przesmarowanie gumek od zacisku hamulca też wskazana, aby poprawić jego pracę i to nie tylko w stosunku do ręcznego, ale pracy samych hamulców.
Uff, ale się napisałem i uwierz mi, że dla mnie teraz to wysiłek bo wszystko robię lewą ręka - prawa zawinięta po małej operacji
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.