Temat: [Mondeo 2000-2007] Klekot po regeneracji wtrysku.
View Single Post
Stary 31-03-2009, 23:29   #12
ravis
ford::average
 
Zarejestrowany: 16-10-2008
Postów: 91
Domyślnie Odp: Klekot po regeneracji wtrysku.

Serwisowy kolega nie czuje się urażony i bardzo się cieszę z postu kolegi Boblo, można sensownie wymienić poglądy, a nie tylko mądrzyć się posiadanymi informacjami. Pytanie nr 1. Skąd na fabrycznie nowych wtryskiwaczach biorą się owe kody kalibracyjne, różne dla każdego wtryskiwacza, przecież powinny być wszystkie jednakowe? Pytanie nr 2. Dlaczego jeżeli wtryskiwacz przelewa należy wymienić końcówkę rozpylacza, przecież w niewielkim stopniu rozpylacz odpowiada za przelew? Pytanie nr 3. Co oznacza pojęcie klekot, technologia naprawy udostępniana przez Delphi nie przewiduje takiego pojęcia, bo jest to subiektywne wrażenie i dla każdego znaczy coś innego. Pytanie nr 4. Czy naprawdę ilość warsztatów dysponujących technologią naprawy i ich dostępność decyduje o tym, że szuka się alternatywnych sposobów radzenia sobie z problemem wtrysków?
1. Każdy wyprodukowany wtryskiwacz trafia na wspomnianą maszynę (stanowisko probiercze), która niestety kosztuje więcej niż 250 000,- i dokonywany jest jego pomiar z dokładnością 0,01 mm³ dla poszczególnych wartości obciążeń, dawki, czasu załączenia itp. Na podstawie tych informacji komputer wyznacza kod kalibracyjny, który można wpisać w sterownik silnika. Jest to nic innego jak odchyłka od założonego wzorca, którą ECU musi korygować.
2. Wielokrotnie okazywało się, że po naprawie przelewów wtryskiwacze spełniały założone parametry i nie było konieczności wymiany rozpylaczy. Wygenerowane zostały nowe kody i klient oszczędzał 800-1000 zł. Bez stanowiska probierczego nie można tego stwierdzić i może się zdarzyć, że poniesie zbędne koszty.
3. „Klekot”-jeśli wtryskiwacz przejdzie pozytywnie testy na stanowisku to jest sprawny, i subiektywne wrażenia nie mogą tego zmienić. Opony zimowe „szumią” a większość kierowców ich używa bo ich funkcją nie jest „nieszumienie” tylko przyczepność na niebezpiecznej nawierzchni.
4. Uważam, że naprawa inna niż zgodna z technologią producenta, świadczy o braku wiedzy właściciela pojazdu, jakim produktem dysponuje. Nie wie, że jego samochód po naprawie w autoryzowanym serwisie spełnia normę EURO4 i niebawem EURO5. Czytając posty na tym forum widzę, że usługi świadczone przez nieautoryzowane warsztaty potrafią kosztować więcej niż przez serwisy dysponujące odpowiednimi narzędziami i danymi producentów.
Pozdrawiam
__________________
Naruszenie regulaminu paragraf 23 i 24
ravis jest offline   Odpowiedź z Cytatem