Cytat:
|
Po przyjezdzie okazalo sie ze zabieraja samochod na hale, nie pozwalaja tam wejsc, nie sprawdzaja amorow, skladu spalin i hamulcow bo nie maja sciezki diagnostycznej, nie maja miernika grubosci lakieru. Podniesli samochod, zdjeli przednie kola i zidentifikowali kilka usterek widocznych na pierwszy rzut oka. Wszystko za jedyne 200PLN. Pierwszy i ostatni raz tam bylem (a szkoda, bo mam blisko).
|
Też byłem w Wikarze i niestety także i mnie nie pozwolili wejść na halę (mimo krótkiej pyskówki z mojej strony z asympatycznym doradcą klienta) a chciałem przyjrzeć się naprawie w myśl zasady - "pańskie oko konia tuczy". Sprawa z którą przyjechałem dotyczyła elektryki i wydawała się dosyć typowa jednak nie udało się im zdiagnozować przyczyny w związku z tym nie udało się też naprawić.
Byłem w kilku ASO w Krakowie i z tych Wikar oceniam jak na razie najgorzej (w sumie niestety). Lepsze wrażenie sprawia ASO PGD Ford Partner, trochę gorsze Eurocar.