halas przy przyspieszaniu
dobry wieczor,
probowalem namierzyc wczesniejsze posty w temacie jak powyzej ale nie udalo mie sie natrafic na cos co pokryloby sie idealnie z problemem z jakim mam do czynienia. w zwiazku z tym chcialbym zasiegnac jezyka u bardziej doswiadczonych klubowiczow.
jezdze mondeo 2.2 TDCI. dwa-trzy dni temu zauwazylem, ze przy przyspieszaniu (kiedy auto przekracza 2k obrotow) pojawia sie glosny szum jakby silnik zaczynal zasysac gigantyczne ilosci powietrza. ciekawe jest to, ze szumi tylko kiedy auto przyspiesza na biegu, kiedy jade na luzie i podkrecam mu obroty to ten szum nie wystepuje. faktem jest, ze spadly troche osiagi auta - predkosc maksymalna o ok. 15-20 km/h w stosunku do tego co bylo wczesniej. dzisiaj mialem mozliwosc posluchania tego odglosu przy otwartym oknie w sytuacji kiedy jadace obok auto "odbilo" dzwieki mojego silnika. brzmialo to dosyc dramatycznie - porownalbym to do odglosu duzej ilosci piasku zsuwajacego sie po arkuszu blachy (wywrotka wysypujaca piasek?).
cos mi mowi, ze jest niedobrze z turbosprezarka. czy mam racje? co to moze byc dokladnie? czy auto winno bezzwlocznie znalezc sie w warsztacie, czym ryzykuje jesli pojezdze jeszcze 2-3 tygodnie bez wizyty w ASO? czy stateczna jazda (bez przyspieszen zalaczajacych turbo) pozwoli na ograniczenie ryzyka uszkodzenia innych elementow silnika? jaki jest orientacyjny koszt naprawy uszkodzenia ktore wystapilo w moim fordzie?
|