Cytat:
|
Panki napisał:skuszony wydawałoby się dobrą na owe czasy ofertą od "znajomego" sprzedawcy z "zaprzyjaźnionego" salonu, zakupiłem nowy cud techniki,
Z tego wynika,że Panki jednak dostał jakiś upust.
|
hej,
cena pojazdu w 2007 roku wynosiła w porównaniu do innych dealerów tylko trochę lepiej.
różnica między trzema salonami, od których otrzymałem ofertę wynosiła max 1500 zł. nie jest to więc żadna rewelacja. samochód kosztował mnie dokładnie 103 700 zł .w dodatku jakie to ma znaczenie. najważniejsze jest to, że świadomie bądź nie zostałem oszukany. nikt nie poinformował mnie o tym, że samochód był uszkodzony. gdyby tak było zwyczajnie bym go nie kupił.
na takiej właśnie podstawie można podejrzewać dealera o popełnieniu przestępstwa
"Art. 564. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym utrata uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie następuje mimo niezachowania terminów do zbadania rzeczy przez kupującego i do zawiadomienia sprzedawcy o wadach, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją."
bądź
"Art. 577. § 1. W wypadku gdy kupujący otrzymał od sprzedawcy dokument gwarancyjny co do jakości rzeczy sprzedanej, poczytuje się w razie wątpliwości, że wystawca dokumentu (gwarant) jest obowiązany do usunięcia wady fizycznej rzeczy lub do dostarczenia rzeczy wolnej od wad, jeżeli wady te ujawnią się w ciągu terminu określonego w gwarancji."
w przypadku "naprawy" dachu parametry pojazdu nie wrócą do stanu pierwotnego, czyli pojazdu nieuszkodzonego. to nie są drzwi, czy tylna klapa, które można wymienić.
dlatego też uważam, że prawo jest po mojej stronie.
jedynie co mogą się doczepić to okres. 18 m-cy. fakt, że pojazd w chwili zgłoszenia tego feleru miał przejechane jedynie 9988 km, myślę, też ma jakieś znaczenie. mam świadków, którzy mogą poświadczyć jak dbam o samochody, że pojazd był i jest garażowany, że kilka dni jego odbiorze otrzymałem samochód służbowy-stąd ten mały przebieg. w dodatku samochód był na przeglądzie powłoki lakierowej w październiku 2008. czas się więc skraca.
myślę również, że to jest już rola prokuratury. ja nie mam nic sobie do zarzucenia. płacę pełne AC i nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby samemu malować dach!!!!!
pozdrawiam