Wlot powietrza bezpośrednio z zewnątrz.
Witam.
Po pierwszym moim poście/temacie w tym dziale postanowiłem rozpocząć drugi.
Wlot powietrza.
Mój ford ładnie nawet się rozpędza ale tylko do 120-130 km/h. Potem zaczyna się dławić i nieważne czy na Pb czy na LPG. Najszybciej jak "poleciałem" to było 160 w/g nawigacji (w/g licznika 175km/h).
Tak naprawdę brakuje mu mocy już przy 90 km, odczuwa się to przy wyprzedzaniu.
Przy startach ze świateł nie jest najgorzej, na odcinku 50m mam ok 80km/h.
Nie wiem czemu, ale przy tych wyższych prędkościach brakuje mu jakby powietrza/paliwa. Wiem że u mnie powietrze zasysane jest bezpośrednio z nadkola.
A gdyby zamontować jakiś bezpośredni wlot powietrza z zewnątrz, np. z nad maski? Z chęcią bym takie coś u siebie przetestował, ale boję się trochę wiercenia w masce i "obciachowym wyglądzie" (zawsze mnie one śmieszyły, zwłaszcza tam gdzie mają niewiele wspólnego z dodatkowym wtłaczaniem powietrza).
Moje obawy jednak się nie kończą.
Takie rozwiązanie ciągnie za sobą dodatkowe problemy... trzeba by wyliczyć jakie ciśnienie w dolocie będzie panowało przy danej prędkości, czy nie spowoduje to uszkodzenia silnika (tłoki, cylindry, głowica), jak na coś takiego zareaguje przepływomierz i oczywiście ECU, który nie będzie wiedział o dodatkowym ciśnieniu w dolocie...
Temat otwarty na propozycje modyfikacji i mam nadzieję że trafiony.
Pozdro.
__________________
Nic nie jest na tyle dobre by nie można było tego ulepszyć....
|