Cytat:
|
Z tytulu zatajonych wad blacharsko lakierniczych moj znajomy pare lat temu dostal w zamian za Escorta nową Fokę. Ford probowal go spuscic po kiju, ale sie uparl, trwalo to 3 lata, procesowanie, kilka opinii rzeczoznawców, odrobine cierpliwosci, ale w zasadzie juz po pierwszej instancji wiedzial, ze wygral... Wtedy cierpliwie jezdzil sobie autkiem dalej, a na koniec oddal 4 letniego Escorta i odebral nowke Focusa i zwrot kosztow procesowych. Oplacalna wymiana.
Niestety bez prawnika ani rusz, chyba, ze masz ochote nauczyc sie KC i KPC na pamiec. Zadzwon do UOKiKu. Podobno ostatnio pomagają ze "zweirzeca przyjemnoscia" w takich sytuacjach.
|
hej,
byłem już jakiś czas temu u prawnika, który specjalizuje się ponoć w sprawach samochodowych. zapoznał się z dokumentacją, moim pismem do FP i Dealera i stwierdził, że sprawa jest do wygrania. do UOKiKu iść nie mam po co bo auto jest na firmę. po wizycie jak się okazuje czwartkowej tj, 30.04.09 u dealera i rozmowie z właścicielem skontaktuję się z nim ponownie z zapytaniem "co dalej?" zobaczymy
pozdrawiam