Cytat:
|
Ja jestem ciekawy ilu jeżdzi po drogach takich nieświadomych kierowców "nowonaprawianych" aut z salonu?
Z drugiej strony - podam taki przykład - często sam widuje na stacji skład pociągu z nowymi fordzikami (koło 60 albo i więcej aut) - no i dosyć często słyszy się że niektróre auta zostały uszkodzone przez chuliganów (np. obrzucone kamieniami) albo że coś zostało z nich wykręcone (np. komplet kół). No i co oni robią z tymi autami? Poźniej zdarzają się takie "kwiatki". Ale to nie wina klienta że dealer czy też dostawca aut nie potrafi odpowiednio dostarczyć towaru.
|
Spotkałem się z radą aby domagać się dokumentów przewozowych do wglądu.
W papierach przewozowych powinna być adnotacja o ew. uszkodzeniach, bo koszty naprawy pokrywa ubezpieczyciel. Towar jest zazwyczaj ubezpieczony od uszkodzeń w czasie transportu.
Druga kwestia.
Znajomy, rok walczył z dealerem w Krakowie.
Nowe auto ściągałą na bok.
Najpierw kombinowali że opony, potem ,że złe ciśnienie.
Okazało się, że auto fabrycznie było zukosowane.
Po roku dostał zwrot kasy za samochód.
pozdrawiam
Arturek