Cytat:
antyrama oczywiście, jeśli byłby to wymieniony zderzak to wogóle nie ma problemu! Zderzak da się wymienic.
Tu też się zgodzę, ale to własnie jest istotą problemu. Nie odnoszę się tutaj bezposrdnio do podanego przykładu, bo też problem jest szerszy. Nie obchodzi mnie czy kolega ma szpachlę na dachu czy tylko nową warstwę lakieru. Kłopot polega na tym, ze nie został poinformowany o fakcie naprawy auta poza fabryką!
Jakoś w innych branżach takie sytuacje nie przechodzą, a w samochodówce owszem... To jest problem! Liczy się zasada. Dziś to dodatkowa warstwa lakieru, jutro przespawany cały dach, i co?
PS: oczywiście celowo trochę przesadzilem z tym dachem - żeby się nikt nie czepiał Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
|
To by było sedno całego problemu- brak informacji i i propozycji zadośćuczynienia. Po to idę do salonu, żeby bez oglądania do samochodu wsiąść i wyjechać , a takie coś nazywa się zaufanie. jeżeli gośc nadużył zaufania należy go przykładnie i surowo ukarać , aby tego już nie robił i nikt inny tego nie próbował. czy to jest migacz ,czy malowany dach ja chcę o tym wiedzieć. Podejście antyramy idzie w kierunku by samochód z salonu odbierać z rzeczoznawcą, z przyrządami do pomiaru grubości lakieru czy innymi, bo przecierz co tam polakierowany dach, jak już wyjedzie samochód z salonu to mogą mi naskoczyć,a jak trzeba będzie zapłacić 2 tys zł kary- to taka półdniówka.Jeden się wydał 10 przeszło-i tak jesteśmy na plusie .Oszustwo jest oszustwem ,jazda po pijanemu jest jazdą po pijanemu czy się ma pół promila czy cztery .Oczywiście nie wiem czy nowy samochód jest osiągalny i się nie wypowiadam na temat wysokości kary, ale powinna być duża by odechciewało się robić takie rzeczy - bo w przyszłości będziemy odbierac samochody z salonu z rzeczoznawcą . Paranoja- w komisie z rzeczoznawcą , w salonie z rzeczoznawcą ??