Odp: lakierowany dach-oszukany przez salon
mnie argumenty Antyramy przekonują.
samochód to tylko kupa blach-i nie ma znaczenia że kosztuje to 100 tyś zł
ja zawodowo mam do czynienia z problemami farb , malowania, z klientami którym się coś wydaje, którzy dodatkowo dają się podpuścić uokik że mają szansę na wygraną.
skoro ford stwierdzi że powłoka lakieru jest zgodna z jego procedurami a Ty korzystasz z ich gwarancji to zapomnij o wymianie auta.
ja czasami coś klientowi nawet przemaluję a potem pokazuje co mówią np. polskie normy.
połozenie lakieru bez napraw blacharskich nie upoważnia do pieniactwa.
pomoc uokik skonczy się sugestią żeby dogadać się z fordem, oczywiście wcześniej będzie robić nadzieję/
.
ford stwierdzi że auto wydał bez usterek[ma to zapewne potwierdzone Twoim podpisem]
skoro twierdzisz że auto było uszkodzone od nowości , to ford może stwierdzić że malowanie zostało w ciągu 1,5 roku przez Ciebie wykonane-śmieszne ale realne.
Jak Panowie PROPONUJECIE rozwiązać problem nie tylko nieuczciwych sprzedawców, ale także klientów naciągaczy-pieniaczy?
Ostatnio edytowane przez galux20 ; 29-04-2009 o 13:28
|