Cytat:
|
dobry prawnik udowodni że nikt nie malował go po za fordem przez te 18 miesięcy?
JA jak jeszcze malucha ojca ujeżdżałem bez prawka to przestawiłem kosz przy cofaniu- chciało się zaświrować przed szkoła.
Tata nigdy się nie dowie że auto cichaczem pomalowałem.
siedzę kiedys u laski i słyszę huk .
wychodzimy z domu i co widzę w rowie?
auto rodziców mojego kumpla było kierowane przez jego kuzyna- a jego rodzice na wczasach.
i jak myślicie wydało się coś do tej pory?
piszę to żebyś PANKI WYKLUCZYŁ ewentualną możliwość, żona , kochanka, dzieci?
PANKI ja w twojej sprawie jestem sceptycznie nastawiony ponieważ nie lubię w takich sytuacjach podpuszczać, lepiej na zimno kalkulować wszystkie za i przeciw.
|
witam,
żona, kochanka, dzieci?
żona odpada-
po pierwsze-miała swój samochód, który notabene stał zupełnie w innym garażu,
po drugie-znam ją już dobrych kilka latek i nie jest na tyle durna, by nie powiedzieć-głupia, aby bać się mojej osoby w sytuacji, w której miałaby jakiegoś pecha z moim samochodem. wierzę jej, że taka sytuacja nie mogła mieć miejsca. w dodatku wie dokładnie jak do tego podchodzę-najważniejsze jest zdrowie- a samochód to jednak tylko samochód. teraz jest-za 3 lata go nie ma.
kochanka-nie posiadam,
dzieci-13 i 7 lat-za małe i raczej niezdolne do takich kombinacji
dołoże jeszcze
rodzice-odpadają, za starzy
bracia, siostry, kumple, koledzy, znajomi-nie pożyczam samochodu, tak jak i żony
przez te 18 mcy mogę dokładnie wyliczyć bez mała dzień za dniem co się działo z tym samochodem. tak się składa, że zeszły rok był dla mojej rodziny bardzo ciężki, wręcz wyjęty z życiorysu- choroba mojej żony nie pozwała nam na jakieś wyjazdy, czy dłuższe eskapady bez samochodu.
także mimio wszystko jak narazie wszystkie drogi biegną do ...dealera.
wiem, że takie sprawy zdarzają się u nich-pracuję w branży leasingowej od ponad 10 lat i miałem z tym do czynienia.
rozmawiałem z kumplem z policji-zajmuje się kryminalistyką. ma sprawdzić czy w labolatorium kryminalistycznym są w stanie sprawdzić czasookres nałożenia warstwy lakieru. jeśli da się to zrobić, zgłoszę sprawę do prokuratury. będę miał wówczas podkładkę do sądu.
jeśli nie będzie to możliwe, będę się układał z dealerem o odszkodowanie. nie mam zamiaru jednak bawić się w sprawy sądowe. sprawa będzie trwała 2-3 lata, a ja nawet nie będę mógł wtedy sprzedać samochodu. dealer i tak będzie znacznie bardziej w plecy niż ja kiedy zrobię mu odpowiednią antyreklamę poprzez firmę, w której pracuję, która ma kilka tysięcy potencjalnych dla nich klientów samochodowych.
poczekamy-zobaczymy