Cytat:
|
Napisał maciwin
jeśli masz mnie za kretyna, to chyba trochę się mylisz.
|
To Ty się mylisz. Ja wcale nie mam cie za kretyna. Ani tego nie napisałem ani tak nie uważam.
Cytat:
|
Napisał maciwin
to nie jest tak, że odbieram auto, jadę na trasę, wciskam opór
|
Cytat:
|
Napisał maciwin
.....tak jak pisałem, auto mam kilka dni więc przejechane jest niewiele, około 800km. hamowanie było tak jak mówi teoria......
|
To która wersja jest prawdziwa: ta co napisałeś zaraz po założeniu wątku czy ta którą podałeś w odpowiedzi na mój wywód? Dla mnie jedno drugiemu zaprzecza.
Cytat:
|
Napisał maciwin
myślisz, że jeśli auto z przebiegiem 5000 przejedzie 15 sek. na maxa, to go to zabije?
|
Absolutnie nie. Nie zabijesz. Po pierwsze Twój tyle nie miał jak zacząłeś go tresować, daleko mu było do 5000. Po drugie jak świeży motor tak potraktujesz to skrócisz mu żywot o kilkadziesiąt tysięcy km i spowodujesz że przez te kilka lat swej eksploatacji będzie słabszy. Głupim wybrykiem typu kilkadziesiąt km jazdy Vmax w pierwszych dniach eksploatacji robisz taki próg na tulei, jaki byś podukował przez kilka tysięcy km w późniejszym okresie. Auto trzeba szkolić ale
PO DOTARCIU, wtedy to nawet jest wskazane, tak po 5 - 10 kkm dobra traska z butem zrobi mu dobrze na parametry typu moc, moment, sprawnosć ogólna i inne różne bajery. Przykład podał powyzej Antyrama. Jeśli nie wierzysz w me słowa, spytaj kumatych mechaników, potwierdzą me słowa.
Cytat:
|
Napisał maciwin
co do potencjalnych nabywców, powiem ci tak, chociaż może nie uwierzysz.
człowiek, który kupił ode mnie 6-letniego ST dzwoni do mnie co tydzień i opowiada swoje wrażenia z jazdy. cieszy się jak mało kto, że dostał do rąk taki sprzęt i w takim stanie.
|
A kto auto docierał? Ty miałeś od nowości czy kupiłeś używke? Jesli to drugie to potwierdzasz powyższe słowa - byłeś tym kto silnik ułożył po dotarciu.
Cytat:
|
Napisał maciwin
nie znasz mnie, nie wiesz czy i jak dbam o samochody, więc nie szafuj opiniami.
|
No nie znam Cie ale nie powiesz że ktoś jest super dbaczem jeśli kilkaset km za bramą salonu skarży sie że auto jedzie tylko 230km/h lub wali tekstem "na 4 idzie do odcięcia". Nie mów tego u dealera bo walke bedziesz miał przegraną. Dbanie o pojazd nie kończy się na pucowaniu lakieru i oglądaniu stanu płynów. Kultura użytkowania napędu też ma znaczenie i to ogromne. Z dotartym silnikiem można takie wygibasy wyprawiać.
Cytat:
|
Napisał maciwin
nie ma co dywagować, mamy pogadać o autach a nie o nas.
|
I tym słusznym zdaniem kończymy temat dbałości. Skoczyła Ci ambicja i zaczynasz sie unosić. Nie o to chodzi. Tematem wątku jest niedoróbka fabryczna i jak wspomniałem wcześniej bij sie o swoje, kupując produkt ma on mieć parametry zgodne z danymi technicznymi, jeśli nie spełnia ich to albo na gwarancji do zwrotu albo powinien być sprzedany taniej jako towar drugiej klasy.
To by było na tyle, ja wyraziłem swą opinie a ty już zacząłeś się gotować. W takim razie nie wypowiadam się więcej tutaj, Twoje auto więc rób se z nim co chcesz, możesz nawet bez oleju jeździć jeśli ci sie spodoba. Radzę Ci tylko trzymaj w tajemnicy przed typami z Forda prawdę o eksploatacji bo Cie potraktują odpowiedzią o użytkowaniu niezgodnym z DTR.