Ja sie dołączę bo coś wiem na ten temat
mianowicie dostarczam art. bhp do różnych firm i między innymi do składu pod Warszawą na szczęście nie fordów, tylko tam pociągami dojeżdżają TOYOTY, Lexusy, ogólnie skośnookie i kiedyś widziałem na własne oczy dwa przypadki, jeden jak koleś z rampy kolejowej( czyt. z wagonu) nie trafił na "mostek" i zawisł na silniku ( kto wie co się stało z zawieszeniem silnika i podzespołami) drugi podobnie jak pierwszy tylko spadł na bok ( oczywiście szyba, wgniot, lusterko i kilka większych rys na nowiutkiej Corolli), pytałem się
kolesia co dalej z tym "szmelcem", a on mówi że to co się uda to naprawiają na miejscu, jeżeli jest grubsza sprawa to przeceniają samochód dilerowi i diler sobie odpicuje po taniości i sprzedaje pełnowartościowy samochód, jak coś się sypie diler naprawia na gwarancji (z tego też ma przecież nie małe pieniądze) i interes sie kręci
Nic się nie marnuje
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.