Odp: Rano po odpaleniu piski pod maską
Witam , u mnie też piszczało i tak jeździłem bo nie było kiedy podjechać do mechaniora i w końcu za Kłobuckiem rozleciała się rolka i do mechanika jechałem bez chłodzenia aż w końcu zagotowałem płyn w chłodnicy i się rozszczelniła. Dobrze że byłem z 20 kilometrów od Cz-wy bo z Bułgarii raczej bym nie dotarł.
|