Witam. Oto moj problem:
*W lutym zatarla sie turbina. Pojechalem do mechanika i ja wymienil na regenerowana.
*Nie przejechalem 100km i padla. Zerwala sie sruba mocujaca, ktora ma lewy gwint i teoretycznie nie powinna sie zerwac. Uznano gwarancje i mechanik wymienil na kolejna. Cisnienie sprawdzil-zgadzalo sie wszystko. Ponoc zakladal wszystko wg instrukcji montazu turbo.
*Nie przejechalem 100km i padla. Tym razem mechanik powiedzial, ze jak zalozy kolejna i padnie to gwarancji juz nie uznaja. Wszystkie mialy ponoc atesty, wiec byly sprawne. Dopiero za ostatnim razem po przeczytaniu na forum zasugerowalem, zeby mechanik wymienil olej i filtr oleju (myslalem, ze takie rzeczy to standard i zrobil to predzej). Jak sie okazalo filtr oleju byl maxymalnie zapchany i to ponoc prowadzilo do zacierania turbo.
*Po ok 1tys km wymienilem olej i filtr oleju jeszcze raz jak zasugerowal mechanik.
*Po przejechaniu 5tys km turbo znowu padlo
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
*Pojechalem do innego mechanika i ten stwierdzil, ze takie rzeczy sie raczej nie dzieja. Jedynie filtr oleju, olej i filtr powietrza sa odpowiedzialne za cos takiego. Filtr powietrza okazal sie byc zapchany, ale chyba nie na tyle by prowadzic do zacierania.
Pomozcie...Co to moze byc?? Za kazdym razem zrywa sie ta sruba na lewym gwincie. Wymiana filtra oleju jak widac nie pomogla. Czy sam filtr powietrza moze byc przyczyna??
PS. Uzytkuje samochod jak na diesla przystalo (na zimnym max obroty 2,2tys; zawsze ok 30-40sek po jezdzie czekam; tankuje na jednej stacji, rzadko wychodze ponad 3tys rpm)
Czy ktos mial podobny przypadek??