pomyslalem sobie, ze napisze o tym bo moze sie komus przyda. Wyglada na to, ze moj problem ze spalaniem zostal chwilowo rozwiazany. A stalo sie to tak. Przegonilem samochod na trasie celowo nie schodzac ponizej 2,5-2,8 tys rpm. Raczej staralem sie go na kazdym biegu wysoko krecic ale bez katowania - tak do 3,5 tys rpm. Przejechalem tak traske wawa-lublin-wawa ok. 380 km. Po powrocie do Warszawy dobry znajomy polecil mi jedna sprawdzona przez niego stacje, na ktorej jak twierdzil jeszcze sie nie zawiodl. O dziwo - zadne bp, shell itp. tylko... LUKoil :-)
Stwierdzil, ze nie kombinuja tam z paliwem tylko co najwyzej moge zatankowac nieco wiecej wg dystrybutora niz zwykle - np. wiecej niz mam pojemnosc baku hehe. Sprawa jasna na czym sobie stacja odbija uczciwosc na paliwie.
Postanowilem to najpierw sprawdzic w przypadku benzyny i zatankowalem tam motor. W przypadku motoru akurat test jest bardzo prosty. Jezeli sprzet idzie z gazu na kolo na dwojce to znaczy, ze paliwo jest OK ;-). Jako, ze sie przekonalem co do paliwa, ze raczej nie jest kombinowane wlalem na tej stacji diesla full. Kolega mial racje co do dystrybutora bo wlalem 66 l... Pojezdzilem dzis po miescie po centrum w godzinach szczytu. Pogoda taka, ze klima sie mocno musiala napracowac, styl jazdy ten sam, korki takie same jak w zeszlym tygodniu itd itd. Spalanie 7.2 / 100 z ostatnich 110 km ... Albo sie "przedmuchal" albo paliwo lepsze albo jedno i drugie. Subiektywnie wydaje mi sie, ze szybciej lapie obroty ale to moze juz tylko zludzenie. Dodam, ze wczesniej probowalem samego przedmuchiwania, a temat DPF'u byl mi znany od 8-setnego km w moim samochodzie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.