Jak dobrze pamiętam to takie cięgienko było też w Mk I, czyli Ford był naprawdę blisko.
Róznica jest taka, że Mazda ma uchwyty blisko zderzaka, nie trzeba się gimnastykować, a oparcia sprężynują i opadają, nie trzeba ich dopychać włażąc do bagażnika, albo przez drzwi.
Teraz możemy się zastanowić jak szybko się to zepsuje w Mazdzie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.