Tochę sobie poczytałem tych opini i muszę przyznać że jak kupiłem mondka to koledy mi mowili że zrobiłem wielki bład bo trzebabyło wziąś starszaeo ale lepszego pasata bo to "niemiec" . dzis juz wiem ze nie taki diabeł straszny. Kolega kupił sobie właśnie passata 2002r i po miesiącu zaczął odwiedzać mechaników troche się denerwuje teraz jak mu mówię że mógł wziąść mondeo, ale to i tak nic w porównaniu z drugim kolegą który kupił furę audi S6 quatro ( full wypas piękna) za 40 000 zł, i przez ostani rok dołozył jeszcze 17 000zł i jak ma się to teraz do niemieckiej precyzji, nijak. Jeżeli auto zagranicą było jeżdżone na maxa i bez normalnych corocznychg przeglądów i wymian to nie ma szan kiedys to musi zacząc sie psuć. także to tylko zależy czy kupujemy auto zadbane czy tylko odpicowane przez handlarza. Acha i jeszcze jedno jak kupowałem mondka 2001 r z przebiegiem 250 tys. km to wszycy mówili że dużo bo mozna dostać taki sam z przebiegiem 120tys. ja jednak w takie rzeczy nie wierzę. nie ma dziś juz aut niezawodnych bo koncerny robią auta tak zeby po 10 latach eksploatacja była juz uciążliwa a po 15 latach auto juz zezlomowac i nowe kupić. nic na to nieporadzimy taka polityka, nieopłaca się robic silnika który przejedzie 1 000 000 km za długo auto byloby na rynku
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
jeżeli się jeździ to musi to kosztować, jeżeli bedziemy wszystko wymieniać regularnie to bedziemy jeżdzić długo , ale nigdy niebedziemy wiedzieć jak to auto było uzywane zagranicą