Aż zabiorę głos w tej dyskusji...
Mondeo z Dieslem najtańsze w eksploatacji nie jest to fakt. Wcześniej miałem innego mniejszego diesla i bezawaryjną pracę. Inna sprawa, że przy takiej samej pojemności miał 70KM. Mondek ma 130 i to czuć. Teraz zrobiłem wtryski (aż mi serce pękało), ale mam świadomość, że robię ponad 50k rocznie i autko dobiega do powoli do 200000km.
Jako, że wtryski robiłem w BratFord (aż do Radomia pojechałem) to dali mi gwarancję bo nowe założyli, dodatkowo nowe przewody, filtr, płukanie zbiornika. Teraz można śmigać.
To nie jest tak, że ford jest awaryjny... po prostu za auto używane trzeba trochę jednak płacić. Dlatego wielu ludzi kupuje samochód nowy bi nie chcą nic w niego pakować.
Inna sprawa, że u mnie w pracy prezes jeździł S600 tym 500KM biturbo. W trakcie jazdy zatarł mu się silnik, a ostrzeżenie dot. oleju serwis kazał olać i jechać dalej. Wymiana silnika - 200000zł (tak tak dwieście tyś - bo nowe S600 kosztowało 800) serwis zapłacił 90%, szef 10%.
Pamiętajcie, że im droższe auto tym droższa eksploatacja... jeśli chcecie taniutkie części to polecam poloneza
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.