Odp: kilometry na rezerwie
Miałem Escorta 1.8TD - raz udało mi się nie dojechać do pompy. zgasł na kilkaset metrów przed, dotoczyłem się z rozpędu. Nalałem i zakręciłem - o dziwo zaskoczył i poszedł - owszem to więcej obrotów rozrusznika niż zwyczajnie. dawno to było ale tak było. w tamtym autku taka ręczna pompka była.
Ale ja jednak sądzę że to autko posiada taki "myk" o którym tu dyskusje prowadzimy.
ps.
jak by ktoś musiał coś pompować ręcznie to tylko na włączonym zapłonie - elektrozawory muszą się pootwierać aby pompowane paliwo mogło przepłynąć tam gdzie trzeba
i jeszcze jedno - to jest DIESEL gdzie inicjatorem zapłonu jest świeca żarowa która niestety "gaśnie" po kilku sekundach. więc kręcenie długie nie bardzo ma sens, trzeba kręcić krótkimi "strzałami" tak 10-15 "chęchnięć" i przerwa - nie czekając aż zgaśnie lampka od świecy (tylko że w naszych CACKACH ta lampka praktycznie wcale się nie zapala, starsze diesle tak i owszem zapalały lampeczkę)
__________________
a po godzinach naprawiam drukarki i komputerki
- jak by komuś coś padło To spoko: niechaj mnie dręczy...
|