Odp: jak wymienic płyn hamulcowy
Zgadzam się z kontekstem, który emanuje z tego, co pisze Gabrycha – serwis jest po to aby mnie naciągnąć i jeśli tam jestem to trzeba im patrzeć na ręce (dobrze jest wiedzieć co nieco co oni tam robią i co powinni zrobić).
Ale z przesłaniem w 100% zgodzić się nie mogę.
1. Dlaczego wspomnianą Coca-Colę leje się w butelki szklane lub PET?
2. Dlaczego wszystko – chyba tylko z wyjątkiem dobrego wina - posiada datę ważności?
3. Dlaczego data ważności zależy od warunków przechowywania?
Ad. 1. Bo zapewniają gazoszczelność (w przeciwieństwie to butelek wykonanych z PE, PP – np. po wodzie „destylowanej”), a i tak po paru latach Coca-Cola się rozgazuje. Nie ma nic idealnego – nie ma idealnie szczelnych instalacji tak jak nie ma idealnej próżni.
Ad. 2. Bo wszystko ulega samorozkładowi który przebiega prawie jak reakcja łańcuchowa (coraz szybciej) i od razu Ad. 3. ów samorozkład zależy od temperatury i „pomocy sąsiedzkiej”.
Hychla opisał jak można zrobić wymianę płynu samemu też tak kiedyś robiłem i przynosiło dobre efekty, ale 3 lata temu jak wymieniałem płyn u mechanika (wziął 40zł) przebiegało to tak:
- założył butelkę z około 1l płynu na zbiornik tak, że końcówka była znużona w płynie, a po jego upływie uzupełniała zbiornik,
- do odpowietrzników hamulców podłączył pompkę próżniową i odessał na początku niecałe 0.5 litra potem po 0.1 z każdego odpowietrznika.
Podsumowując – hamować można i wodą i będzie „jakoś” hamowało. Ja na płynie jeździłem 6 lat o było ok., ale po wymianie pedał hamulca zapadał się 2-3 centymetrów mniej. A w warunkach ekstremalnych to dużo.
Moim zdaniem płyn hamulcowy się wymienia, ale co ile?
Jeżeli nie był wymieniany przez 10 lat to bym go chyba nie ruszał, bo nowy może „prze-penetrować” przewody, ale c-maxy są młodsze.
Wszystko jest kwestią gustu i zasobów finansowych.
|