No i stało się, przy wczorajszych upałach zagotował się.
Zrobiłem 50 km w trasie i bylo ok. Tylko wjechałem do miasta i temp. non stop rosła aż w końcu po 15 min. silnik zaczął dziwnie chodzić, brak mocy. Wskazówka od temp. była już na początku czerwonego pola.
Otworzyłem maska a tam już w zbiorniczku bulkotał płyn.
Co ciekawe wentylatory załaczały się tylko na pol minuty i przestawały się kręcić. Dopiero jak zdjąłem końcówkę z górnego czujnika rozkręciły się na max. i dosłownie po 3 min. temp. spadła do pioniu.
Wydaje się że gdyby czujnik włączył je na max. obroty i tak utrzymał to by rozwiązało sprawę. Ale z drugiej strony kolega pintonek piszę, że wymieniał czujnik i wciąż ma to samo.
W zasadzie wykluczyliśmy już wszystko, kolega chłodnice i gorny czujnik, ja pompe wody, termostat i dolny czujnik
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jakieś pomysły?