Witam
Szanowni grupowicze mam pewien problem. Szukałem w archiwum ale nie bardzo wiem jak zdiagnozować mój kłopot.
Moje autko to Mondeo 2.0 TDDI 115 KM 2001r.
Otóż stało się to drugi raz w ciągu kilku dni (dodajmy upalnych dni). Pierwszy raz po przejechaniu około 50km drugi raz dzisiaj po pokonaniu kilku kilometrów w korku i jeździe po zatłoczonych Katowicach.
Rozgrzany samochodzik zostawiłem na parkingu na około 20 minut. Wracam, chcę odpalam a tu psikus...
Akumulator zakręcił, paliwo (wydaje mi się) załapał, ale zamiast poprawnie uruchomic silnik zaczął się strasznie dławić. Świeciły się kontrolki - akumulatora i migała ciśnienia oleju.
Objaw był podobny do np.jazdy na za wysokim biegu z małą prędkością - takie dławienie, duszenie, ledwo ledwo kręcił silnik.
Dodatkowo wydaje mi się, że jak wcisnąłem sprzęgło żeby nie zgasł to jakoś tak lekko mi wpadło jak gdyby bez oporu (ale to może stres). Wyłączyłem silnik bo nic by z tego i tak nie wyszło. Odczekałem minutkę i tym razem już normalnie odpalił, puścił niewielki ciemny dymek z niespalonych oparów paliwa, i teraz jest już normalnie, bez żadnych problemów dojechałem do pracy.
Grupowicze co to może być?
Jestem na etapie wymiany oleju ale to wykluczam - miałem wymienić w czerwcu ale jakoś nie mam czasu. Filtr paliwa wymieniany był 2 lata temu - leje tylko V-Power Diesel - zawsze
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Nie mam żadnych objawów utraty mocy, zwiększonego spalania itp. Po nocy autko odpala za pierwszym razem, jak jest zimne, rozgrzane chodzi może trochę bardziej mułowato. Czy to może być coś związanego z dwumasą?
Skoro będę jechał do mechanika z wymianą oleju to od razu poprosiłbym go o diagnozę, ale na co zwrócić jego uwagę, chciałbym naprowadzić go na temat.
Proszę o pomoc