Cytat:
|
Nie do końca się z Tobą zgadzam...
|
Tak, masz rację w takich sytuacjach MOŻE być pomocny alarm - może, ponieważ też tak miałem w astrze - alarm też wył jak się autem mocniej potelepało. Ale jak mi na parkingu jakiś.... rozwalił błotnik dokumentnie, to może i wył ale jak to bywa - see no evil, hear no evil...
Według mnie problemem naszego kraju jest to, że wszystkie ubezpieczalnie wymagają wręcz jakiś dodatkowych zabezpieczeń - fabrycznych lub dodatkowych - czytaj: właśnie autoalarmu. I to jest relikt zamierzchłej epoki kiedy wszystkie te 126p, 125p, skodowki, polonezy i inne auta tamtych czasów miały montowane różne takie wynalazki zwane autoalarmem jako zabezpieczenia (w zasadzie jedynie możliwe). Potem nastały czasy immobiliserów, kodowanych kluczyków, kart radiowych, które w zupełności wystarczą i zastępują alarmy. Ale cóż - dodatkowe 5% zniżki jest bezcenne, w związku z tym zały czas je montujemy.
pozdr