Temat: [Mondeo 2007-2014] Lista ewentualnych usterek
View Single Post
Stary 12-08-2009, 23:20   #917
antyrama
ford::specialist
 
Avatar antyrama
 
Zarejestrowany: 22-01-2006
Skąd: Bydgoszcz
Model: MkIV Tit 1/2X :)
Silnik: 2,0 benz
Rocznik: 08
Postów: 828
Domyślnie Odp: [Mk4] Nowe MOndeo kombi- lista ewentualnych usterek

Cytat:
Napisał ernestpierwszy Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Mamy identyczne auta i mam takie same odczucia co do koloru zderzaków. Szczególnie w garażu to widać pod jarzeniówkami...
Czy kiedykolwiek wyłączasz klimę i/lub cały panel klimatronika?
Ja przy myciu zauważyłem kilka mikro pęknięć w chromach dookoła dolnego wlotu chłodnicy i to tuż po odbiorze! Może jechał jako pierwszy na lawecie na górze? Nie wiem...
Ale i tak mi się podobaGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

U mnie trzeba "zresetować" telefon.

Ogólnie nie mam żadnych problemów z autem, bo nic nie występuje ciągle... Coś się pojawia i natychmiast znika.
Ha! Pod jarzeniówkami go sprawdzałem przy odbiorze. Na wybiegu ASO też go wcześniej oglądałem z żoną. Było idealnie.

Mam więc to auto już jakiś czas i dopiero dwa dni temu dał mi się ten kolor porządnie we znaki. Zrobiłem trochę autostrad i na powierzchniach natarcia miałem krwi i bebechów po owadach jakbym człowieka zmasakrował. Bardzo efektownie wyglądała krew z rozbitych na lusterkach stworzonek rozbryzgana po drzwiach.
Nie do uwierzenia. Zszorowanie tego jest pewnie tak samo uciążliwe jak w każdym innym kolorze tylko kontrast krwi i żółtych bebechów większy na białym Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Zauważyłem też , że mycie bezdotykowe przestaje już ( po paru miesiącach użytkowania) na biały kolor działać. Niby myje, myję, ciskam ciśnieniem ale zostaje taka szarość, a efekt końcowy wygląda tak, ze jak gdzies zbliżę lance na 2 cm jest biały wąski ślad, a dalej już szaro. Efekt powstaje taki jakby byl caly powgniatany albo ktos pisał palcem "BRUDAS" Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Wrociłem więc do myjni ze szczotami, a tylko felgi sobie dodatkowo domywam na bezdotykowej.

Dość często, ale nie cyklicznie wyłączam całkowicie nawiew, czasem tylko wyłączam klimę zostawiając nawiew. Dzieci mają chorobę lokomocyjną i jak tylko czują, że zwalniam wołają żeby otworzyć szyby z tyłu. Taka fobia. Chłodek klimy ich nie przekonuje. Wtedy więc wyłączam klimę. Ogólnie dość często tam gmeram ale zwykle samochód gaśnie jednak na włączonej klimie więc i zapala na drugi dzień na włączonej.

U mnie na początku stukotało w zawieszeniu. Prawy przód. Ktoś tu pisał, że jeździł z tym do ASO, gmerali i nic nie wymyślili. U mnie samo znikło Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Natomiast słyszę jakieś furczenie od czasu do czasu. Jakby wentylator chłodnicy, albo nawiewu. Podniesienie obrotów i nagłe puszczenie gazu uruchamia ten dźwięk ( albo po prostu silnik przestaje być słyszalny i ten dźwięk staje się czytelny) i przez kilka-kilkanascie sekund sobie furczy. Szczególnie jest to słyszalne w korku. Gaz. Puszczam gaz. Furczenie. Dziwactwo jakieś i to jakoś nie chce zniknąć.

p.s. Chromy są w nienagannym stanie. Póki co żaden kamień nie trafił w atrapę. Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć.
__________________
bla bla

Ostatnio edytowane przez antyrama ; 12-08-2009 o 23:41
antyrama jest offline   Odpowiedź z Cytatem