Cytat:
Mamy identyczne auta i mam takie same odczucia co do koloru zderzaków. Szczególnie w garażu to widać pod jarzeniówkami...
Czy kiedykolwiek wyłączasz klimę i/lub cały panel klimatronika?
Ja przy myciu zauważyłem kilka mikro pęknięć w chromach dookoła dolnego wlotu chłodnicy i to tuż po odbiorze! Może jechał jako pierwszy na lawecie na górze? Nie wiem...
Ale i tak mi się podoba Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
U mnie trzeba "zresetować" telefon.
Ogólnie nie mam żadnych problemów z autem, bo nic nie występuje ciągle... Coś się pojawia i natychmiast znika.
|
Ha! Pod jarzeniówkami go sprawdzałem przy odbiorze. Na wybiegu ASO też go wcześniej oglądałem z żoną. Było idealnie.
Mam więc to auto już jakiś czas i dopiero dwa dni temu dał mi się ten kolor porządnie we znaki. Zrobiłem trochę autostrad i na powierzchniach natarcia miałem krwi i bebechów po owadach jakbym człowieka zmasakrował. Bardzo efektownie wyglądała krew z rozbitych na lusterkach stworzonek rozbryzgana po drzwiach.
Nie do uwierzenia. Zszorowanie tego jest pewnie tak samo uciążliwe jak w każdym innym kolorze tylko kontrast krwi i żółtych bebechów większy na białym
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Zauważyłem też , że mycie bezdotykowe przestaje już ( po paru miesiącach użytkowania) na biały kolor działać. Niby myje, myję, ciskam ciśnieniem ale zostaje taka szarość, a efekt końcowy wygląda tak, ze jak gdzies zbliżę lance na 2 cm jest biały wąski ślad, a dalej już szaro. Efekt powstaje taki jakby byl caly powgniatany albo ktos pisał palcem "BRUDAS"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Wrociłem więc do myjni ze szczotami, a tylko felgi sobie dodatkowo domywam na bezdotykowej.
Dość często, ale nie cyklicznie wyłączam całkowicie nawiew, czasem tylko wyłączam klimę zostawiając nawiew. Dzieci mają chorobę lokomocyjną i jak tylko czują, że zwalniam wołają żeby otworzyć szyby z tyłu. Taka fobia. Chłodek klimy ich nie przekonuje. Wtedy więc wyłączam klimę. Ogólnie dość często tam gmeram ale zwykle samochód gaśnie jednak na włączonej klimie więc i zapala na drugi dzień na włączonej.
U mnie na początku stukotało w zawieszeniu. Prawy przód. Ktoś tu pisał, że jeździł z tym do ASO, gmerali i nic nie wymyślili. U mnie samo znikło
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Natomiast słyszę jakieś furczenie od czasu do czasu. Jakby wentylator chłodnicy, albo nawiewu. Podniesienie obrotów i nagłe puszczenie gazu uruchamia ten dźwięk ( albo po prostu silnik przestaje być słyszalny i ten dźwięk staje się czytelny) i przez kilka-kilkanascie sekund sobie furczy. Szczególnie jest to słyszalne w korku. Gaz. Puszczam gaz. Furczenie. Dziwactwo jakieś i to jakoś nie chce zniknąć.
p.s. Chromy są w nienagannym stanie. Póki co żaden kamień nie trafił w atrapę. Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć.