Moi drodzy jeśli ktoś ma trochę czas i chce wiedzieć czemu nie Ford i broń boże Auto Brzezińska to zapraszam do lektury. Jako firma postanowiliśmy kupić dwie nowe Fiest van. Padło na forda bo miało być szybko, sprawnie i blisko. Samochody miały być na początku mają. Cóż przesuwanie terminu odbiory z tygodnia na tydzień spowodowało że mamy już czerwiec, a handlowcy nie mają czym jeździć. Ford Polska rzekomo miał problemy żeby dopełnić formalności związanych z homologacją auta, które wprowadził na rynek(swoją drogą ciekawe) . Postawienie sprawy ostrzej spowodowało udostępnienie nam aut zastępczych. Z końca maja zrobił się koniec czerwca. W ramach rekompensaty za czas oczekiwania nie dostaliśmy nawet zapachu do auta, nie wspominając o alarmie, czy felgach aluminiowych, które by pozwoliły zapomnieć o złych początkach współpracy. Sprzedawca twierdził że zarobek na tych autach już i tak został pochłonięty przez auta zastępcze. No i dostaliśmy dwie nówki sztuki nieśmigane
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Tylko jedna miała zapryskaną farbą uszczelkę i szybkę przy słupku A.W wyniku wymiana mailowej dowiedzieliśmy się od prawnika że tylko był zawias podmalowany żeby nie rdzewiał. Nie mamy się czego obawiać nic nie było uszkodzone, to są standardowe zabiegi. Pozostawiliśmy to bez komentarza i przyjęliśmy nad tym do porządku dziennego. Pozostało tylko odebrać twarde dowody (i tu zaczynają się schody), ale Ford brzezińska nie wie czemu nie chcą wydać twardych dowodów, nie potrafią się dogadać z urzędem komunikacji. Rozkładają ręce i karzą czekać nie wiadomo na co? Wygodnie, kasa wzięta klient niech płaci leasing a nas to nie obchodzi. Umiesz liczyć? Licz na siebie, więc ustaliliśmy własnymi ścieżkami w czym problem. FORD nie wie co sprzedaje!!! W homologacji są błędy, bagatela zła ilość miejsc, zła ładowność i zły nacisk na osie. Nie wiem czy można w czymś jeszcze zrobić błąd poza nr VIN. W drodze wyjątku po ciężkich negocjacjach udostępniono na znów samochody zastępcze 1 na 4 dni a drugi aż na 6!! Super kilka spotkań handlowcy odbyli. Auto Brzezińska twierdzi że to nie ich wina, tylko fundusz leasingowego, nie potrafią wytłumaczyć dlaczego, przecież to nie fundusz sprzedaje samochód którego nie da się zarejestrować. I drogą dedukcji fundusz nie będzie załatwiał sprostowania homologacji w FORD Polska. Auto Brzezińska twierdzi że to fundusz powinien nam zapewnić auta zastępcze, bo oni niczemu nie zawinili. Kontakt z kompetentną osoba jest niemożliwy. Kompetencje sprzedawcy są żadne, nie wie nic poza danymi które wyczyta się w katalogowymi. Ze zwierzchnikami też nie chce nas skontaktować ale zapewnia ze jeszcze dziś ktoś zadzwoni! Nawet się nie zaskoczyliśmy tym ze nikt nie raczył zadzwonić. Ale nie można powiedzieć nie pozostawiono nas bez odzewu. W mailu przyszła informacja że adwokat się z nami skontaktuje. Faktycznie wyszli nam naprzeciw i rozwiązali problem!! Aut nie mogą udostępnić bo są bardzo potrzebne. Ciekawe że co dzień jadąc do pracy widzimy jak stoją przed salonem. Podobnie jak nasze przed firmą, ponieważ nie możemy nimi jeździć bez dokumentów (są tańsze sposoby reklamy niż oklejone samochody pod budynkiem firmy). Morał z tego taki wziąć kasę i niech palant sam buja z problemami, jak by co sam sobie będzie radził ze wszystkim jeśli chce jeździć my kasę mamy hehe!! Myślałem że porządny diler nie wypycha samochodu, ale związuje się z klientem oferując kompleksową usługą i chce zatrzyma klienta na lata, mieć darmową reklamę w postaci opinii osoby która korzysta z ich usług. Pewnie tak jest ale w porządnych salonach, ale nie w Auto Brzezińska. Nie wiemy jak funkcjonuje tam serwis i się nie dowiemy, boimy się tam pojechać po cokolwiek bo jeszcze karzą kupić klucz do kół i samemu zmienić klocki bo ktoś odpowiedzialny za takie rzezy będzie na urlopie lub na przerwie na kawę. Z chęcią poczytam o innych przypadkach związanych z firmą Auto Brzezińska.